Spekulanci, badylarze, kułaki i cinkciarze…

I inne niedobitki kapitalistyczne! Drżyjcie!

Oto bowiem Wspolnoty Europejskie przymierzają się do ograniczenia spekulacji finansowych. Ruch ten ma na celu obniżenie cen ropy i żywności.

Politycy WE, pod wodzą rządu Włoskiego, przewertowali miliony rolek papieru, na którym zapisane są dyrektywy, trakaty i inne światłe dokumenty wspólnotowe, i wygrzebali z nich artykuł 81 jednolitego traktatu o WE z 1997 (w traktacie rzymskim z 1957 byl to art. 85). Artykuł ten generalnie zabrania działań i zmów, które ograniczałyby wolną konkurencję i handel między krajami członkowskimi. Wszystko to wygląda pieknie, ale jak na polityków przystało, zapisali oni w tym artykule klauzulkę mówiącą, że takie działania, umowy i zmowy, mogą być wyjątkowo dopuszczone jeśli… No właśnie. To ‘jeśli’ ma zostać obrócone przeciwko spekulantom.

Daruję Ci, drogi czytelniku, cytatów z argumenacji poliytków (głównie z frakcji socjalistycznej – a jakże by inaczej?!). Podobne teksty możesz usłyszeć w reportażach Polskiej Kroniki Filmowej z lat 50-tych. Zaznaczę tylko, że włoski Minister Finansów (podobno włoski rząd jest prawicowy!), Giulio Tremonti, nazwał spekulantów ‘plagą XXI wieku’ a poparł go prezydent Francji (podobno też prawicowy) mówiąc, że nie poświęci francuskiego rolnictwa na ołtarzu globalnego liberalizmu (sic!). Oczywiście działania te poparli też niemieccy socjal-demokraci.

Przejdźmy do rzeczy – ło co w tym wszystkim chodzi? Otóż w/w politycy chcą wprowadzenia restrykcji w handlu kontraktami terminowymi (futures) oraz instrumentami pochodnymi (derivatives) w niektórych kluczowych sektorach (konkretny projekt nie jest jeszcze skrystalizowany ale najprawdopodobniej będzie to sektor żywnosciowy i paliwowy)

Jest niemal pewne, że decyzji sprzeciwi się Londyn i Dublin, bo to właśnie ich rynki finansowe najbardziej ucierpią. Problem w tym, że veto Irlandii i Brytanii niczego nie da, bo decyzje regulowane art. 81 mogą być wprowadzane kwalifikowaną większością głosów. A kto w Europie się wyłamie???

Na razie komisarzem ds. konkurencji uchodzi za ‘thatcherystkę’ z silną wiarą w wolny rynek (tak tak, jeszcze są takie rodzynki w WE), ale jej kadencja dobiega końca. Jest niemal pewne, że zastąpi ją ktoś o ‘właściwych poglądach’.

Ja tam się tylko zastanawiam, kiedy znowu będziemy kupować żarcie na czarnym rynku?

Wiadomości czerpałem stąd: 

http://www.telegraph.co.uk/money/main.jhtml?xml=/money/2008/07/04/cneu104.xml


A na koniec jak było i jak wkrótce może być, czyli powrót do przeszłości:

http://www.youtube.com/watch?v=cxyMcC4CfDo

Advertisements

4 thoughts on “Spekulanci, badylarze, kułaki i cinkciarze…

      1. Znaczna część użytkowników mikke.fora.pl , szczególnie tych najbardziej aktywnych to Anarchokapitaliści. Całe szczęscie są tam także Minarchiści i Paleolibertarianie :DZapraszam na mojego bloga http://smupr-pulawy.blog.onet.pl/ niesety jest on trochę zbyt lokalny…

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s