Nielegalni imigranci

Jak wszyscy wiemy Republika Francuska objęła przewodnictwo nad Wspólnotą Europejską (trudno było tego nie zauważyć przy całym rabanie medialnym na temat tego jak miłościwie nam panujący (powstać!) Lechu ‘malpa w czerwonym’ Kaczynski (siadać!) swoimi deklaracjami nt Traktatu Lizbońskiego, spędza sen z powiek monsieur Sarkozy’ego).

Francja pełniła kiedyś rolę światowego mocarstwa. Ba! wspomniany już na łamach tego bloga francuski kurdupel i jego armia dzielnych kurczaków zawojowali prawie całą Europę. Niestety (lub stety) dostał łupnia od Moskali, a potem od Anglików i Niemców, ktorzy potem pobili sie między sobą, ale już w innych czasach i o inne zabawki.
Jak widać Europa ma piekną historię wspołżycia. Zjednoczona Europa ma sie rozumieć. ‘W jedności siła!’ jak mawiał poeta. W jedności i rodzinie (‘rodzina to jest siła’ jak spiewała poetka).
Tak więc w naszej ukochanej Europie mamy różne organizacje i ugrupowania broniące naszej wspólnej jedności a także rodziny. Niektóre nawet placa nam za spłodzenie potomstwa. Taaak. Kiedy myslę o Wspólnocie Europejskiej przypomina mi sie wypowiedź Sean’a Penn’a (co prawda o Iraku), że to ‘piękna kraina, przez którą płyną czekoladowe rzeki, a dzieci bawią się żelkami’. Jestem niemal pewien, że Kraśko powiedział cos podobnego w Polskiej TV przy okazji Parady Schumana (szamana?).

W celu zachowania jedności, siły, i powszechnej szczęśliwosci, Europa musi nas chronić, między innymi poprzez walkę z przejawami nietolerancji, rasizmu i ksenofobii. Te plagi XXI wieku są wyjątkowo trudne do wytępienia. Rasiści wraz z ksenofobami czają się za każdym rogiem.

Ale wróćmy do rzeczy, otóż Francja, niegdyś supermocarstwo, objęła przewodnictwo Wspólnoty Europejskiej. i żeby odbić sobie lata marginalizacji od razy zaczęła walić z armat do barbarzyńców i innych brudasów, którzy chcą przeniknąć do naszej krainy szczęśliwości, sterroryzwoać nas i ukraść nam nasze miejsca pracy. Walka z rasizmem i ksenofobia owszem, ale tylko wobec płotek takich jak ja, czy ty, szanowny Czytelniku (oczywiście w wypadku gdybyśmy byli rasistami, bo oczywiście nie jesteśmy).

W poniedziałek, francuski minister ds. imigracji, monsieur Brice Hortefeux, przedstawił pakt dla WE zatytułowany ‘European Pact on Immigration and Asylum’, który ja osobiście tłumaczę na  ‘Co Wolno Wojewodzie to nie Tobie Smrodzie’. W ramach paktu, państwa 27-ki będą zobowiązane zaostrzyć walkę z nielegalnąimigracją, kontrole graniczne (żeby zapobiec przenikiwaniu robactwa przez granice krainy szczęśliwości) oraz wyrzucać nielegalnych brudasów poza granice WE. Pakt ma zostać uchwalony w październiku.

Oburzysz się pewnie, czytelniku, na użyte przeze mnie słownictwo. Użyłem go świadomie i prowokacyjnie. Zauważ, że jeśli ja na poważnie użyję tych słów, to w państwie, w którym mieszkam nazywa się to ‘hate speach’ albo ‘hate talk’ (mowa nienawiści) i mogą mnie za to zamknąć a już napewno nalożyć mandat. Oczywiście dożywotnio przypnie mi się łatkę rasisty i ksenofoba, co zostanie skrzętnie odnotowane w kartotekach policyjnych.
Tak więc ja za moje słowa, które co najwyżej mogą kogoś obrazić (a po liczbie odwiedzających mego bloga widzę, że obraziłbym niewiele osób) mogę mieć bardzo poważne nieprzyjemności. Moje słowa nie zabronią żadnemu Abdulowi, czy Frenando Jose Ramirezowi szukać szczęścia w krajach WE.
Dla odmiany monsieur Sarkozy, wraz ze swoim ministrem swoją decyzją zniszczą życie milionom ludzi. Ale oni będą poważani, zaprosi się ich na zjadz G8, na rauty, wódeczkę. Oni będą wozić swoje szanowne dupy po całym świecie i pouczać o wartościach europejskich podczas gdy taki Anarch jak ja będzie musiał unikać przyjaciół pod prysznicem zakładu penitencjarnego.
Dlatego właśnie nazywam ten Pakt ‘Europejskim Paktem Co Wolno Wojewodzie to nie Tobie Smrodzie’.

A teraz zastanówmy się. Czy człowiek może gdzieś podróżować nielegalnie? Czym się różni ‘nielegalny’ imigrant mieszkający obok mnie od legalnego obywatela? Czy fakt mieszkania w danym kraju może decydować o legalności czy nielegalności? Czy jeśli pewnego dnia Kraków zadecyduje wywalić Warszawiaków, to czy Warszawiacy nagle stają się przestępcami? Nagle ich status z punktu widzenia władz Krakowa oczywiście się zmieni, ale czy oni staną się z dnia na dzień gorszymi ludźmi? No właśnie.
Z punktu widzenia wolnościowca (przeżartego wolnościowością do szpiku kości) wogóle nie rozumiem jak ktokolwiek może decydować o legalności bądź nielegalności przebywania człowieka na danym terenie. Politycy bawią się w naszych bogów, decydują gdzie możemy a gdzie nie możemy jechać oraz kto może, a kto nie może do nas przyjechać.

Człowiek z odpowiednią wklejką do paszportu jest bardziej wartościowy od człowieka bez wklejki. Miałem ostatnio taką sytuację. Znajoma, Chinka, spóźniła się ze złożeniem podania o przedłużenie pobytu. Natychmiast została zgarnięta do ośrodka dla nielegalnych imigrantów. Czy o godzinie 23.59 dnia X była innym człowiekiem niż o godz. 0.01 (czyli już dnia Y)???

Cała ta zabawa z wizami to bezpodstawne ograniczanie wolności na niewyobrażalną skalę. Państwa pokazują nam kto tu rządzi, my płacimy haracz za przywilej wjazdu.
Co więcej, im więcej się mówi o ‘prawach człowieka’ tym bardziej ogranicza się wolności tego człowieka. Francja bardzo mocno lobbuje za Traktatem Lizbońskim, który zawiera Kartę Praw Podstawowych, a tu okazuje się, że te prawa są tylko dla ludzi a nie dla barbarzyńców z zewnątrz.

Nie żebym był zaskoczony, moja opinia nt. Wspólnoty Europejskiej nie nadaje się do zacytowania na łamach tego bloga. Wkurza mnie tylko, że ludzie boją się nazywać rzeczy po imieniu. Jeżeli prowadzi się politykę przeciwko ‘podludziom’, to trzeba o tym mówić w prost a nie pieprzyć o tym jak to się troszczymy o dzieci w Afryce czy biedzie w Bangladeszu.

Doszło do tego, że w obronie wolności w tej akurat kwestii stoję w jednym szeregu z Fidelem ‘Czarnobrodym’ Castro czy Hugo ‘dziu ar e donki mister busz’ Chavezem, choć wiem, że ci panowie też nie bronią tej wolności szczerze.

Inna sprawa to ‘nielegalna’ praca. To to już jest dla mnie zupełnie niepojęte. Jak ktoś może decydować o tym, czy legalnie umyję kibel (np. u siebie w domu legalnie, ale u sasiadki w domu już nie), czy sprzedam oscypka. Nielegalna to może być kradzież, ale nie uczciwa praca! Sam pracowałem ‘nielegalnie’ w Wiedniu lata temu. Mój kolega, Austriak, pracował legalnie. Jedyna różnica była taka, że on miał jakieś tam ubezpieczenie a szefowa płaciła zbójcom haracz za zatrudnienie go. Pracowaliśmy tak samo ciężko i tak samo uczciwie.

Przy okazji, i już na koniec, żeby Cię do końca nie zanudzać, z moich nielegalnych pobytów w krainie szczęśliwości (zanim jeszcze mój ukochany kraj do nie przystąpił) zauważyłem, że często ‘nielegalny’ imigrant jest przykładnym obywatelem. Takim, który nie przejdzie na czerwonym świetle, nie wyrzuci papierka na ulice, czy nie będzie zakłócał porządku publicznego, bo przy pierwszej lepszej kontroli pojedzie spowrotem do domu.

Tak własnie wygląda ‘wolność’ w XXI wieku.

Na koniec, tradycyjnie, muzyczny akcencik luźnie związany z tematem 🙂

http://www.youtube.com/watch?v=PdiCJUysIT0

Advertisements

59 thoughts on “Nielegalni imigranci

      1. Lepsza tozasmosc w biedzie niz zagłada w “bogactwie”. Gra idzie o tym czy ten naród w ogóle przetrwa próbę “globalizacji”.

        Like

      2. Slużę Ci jako przykładem swoimi dziejami, stukam teraz spod Warszawy, naszej Warszawy, że nawet nie brałem “wynarodowienia” pod uwagę w swoim życiu oraz podróżach. Nie wszystkie z nich były legalne. Urodziłem się Polakiem – a to jest jak wyrok, który przyjmuję z pokorą. Niestety żyć w biedzie i bez nadziei nie potrafię. Pozdrawiam

        Like

      3. Niestety dzieje jednostki nie dają pełnych wniosków co do życia zbiorowości. Dla mnie tak kosmopolityczne poglądy zresztą juz są pewnym przykładem wynarodowienia.

        Like

      4. ja tez nie lubie biedy, zdrowie jest najwazniejsze…ale kto nas w ta biede wpedzil i wpedza ?

        Like

      5. > ja tez nie lubie biedy, zdrowie jest najwazniejsze…ale> kto nas w ta biede wpedzil i wpedza ?Witam. I ten problem kiedyś rozważałem, byt polityczny nie jest mi obcym. Ale jaki pożytek byłby z politykującego bez mieszkania swojego, bez telefonu, bez konta, bez samochodu, z ideami swymi jeno przeciwko potężnej machinie przemocy państwa? Taki wniosek kazał mi z PRLu zmykać wtedy, dopóki jeszcze żyłem. Wielu już zwiać nie zdążyło. Pozdrawiam

        Like

    1. Czyli mozna by tez wprowadzic wizy wjazdowe do Zakopanego, bo przeciez tozsamosc Gorala jest zupelnie inna niz tozsamosc Krakusa czy Warszawiaka.

      Like

  1. Moj Drogi Anarchu, chyba sie nieco zapedziles. Umilowanie wolnosci to jedno a anarchia to drugie. Rzady miedzy innymi sa do tego, by dbaly o WLASNY narod. Kosmopolityzm to piekna sprawa ale wylacznie w teorii. Jezeli Francuzi chca w jakis sposob zabezpieczyc swoj narod a przy okazji i inne nalezace do Unii, to nie ma w tym nic zlego – malo! – jest to prawidlowe. Watpie, czy kogos ucieszy, ze w fabryce , ktora wybudowali dla miasteczka X, zatrudnia obywateli z Zimbabwe, bo tak jest pieknie w imie rownosci. Przemysl te swoje tezy jeszcze raz

    Like

    1. > Moj Drogi Anarchu, chyba sie nieco zapedziles. Umilowanie> wolnosci to jedno a anarchia to drugie. Rzady miedzy> innymi sa do tego, by dbaly o WLASNY narod. Kosmopolityzm> to piekna sprawa ale wylacznie w teorii. Jezeli Francuzi> chca w jakis sposob zabezpieczyc swoj narod a przy okazji> i inne nalezace do Unii, to nie ma w tym nic zlego – malo!> – jest to prawidlowe. Watpie, czy kogos ucieszy, ze w> fabryce , ktora wybudowali dla miasteczka X, zatrudnia> obywateli z Zimbabwe, bo tak jest pieknie w imie rownosci.> Przemysl te swoje tezy jeszcze razPo pierwsze:Fabryk się NIE buduje “dla” miasteczka X. Fabryki się buduje dla zysku, a co za tym idzie dla klientów (bo jeśli nie kupią oni produktu, to zysku nie będzie). Tak więc jeśli ktoś w fabryce w moim mieście zatrudnia Rodezyjczyków (czyli, jak to ująłeś, “obywateli Zimbabwe”), to JA będę się cieszyć. Bo jeśli zdecydował się ich zatrudnić, to znaczy że pracują albo taniej, albo lepiej (albo jedno i drugie). A dla mnie to oznacza tyle, że produkty tej fabryki będą tańsze. Być może to nie w smak krajowym robotnikom z tej branży, ale dlaczego przytłaczająca większość polskich obywateli NIE pracująca w tej branży ma być terroryzowana przez jakąś malutką, kilkunastotysięczną mniejszość?! Czemu ja, i miliony innych ludzi, mamy płacić drożej, tylko dla tego że tak się podoba tej garstce miejscowych robotników?Po drugie:Dbałość o własnych obywateli (jako konserwatysta, nienawidzę pojęcia “naród”…) nie oznacza szkodzenia obywatelom innych państw. Potem kończymy w totalitarnym, pofragmentowanym świecie, w którym wszędzie jestem przez władzę deptany i okradany, jako “obcy”, w obronie “własnego narodu”, za wyjątkiem kraju którego mam obywatelstwo, w którym jestem deptany i okradany jako krowa dojna którą można łatwo ograbić, bo i tak nigdzie indziej nie ucieknie. Nowy, wspaniały świat, %#!&@*$ mać.

      Like

      1. Dziwny to “konserwatyzm” który chce zniszczyc stan obecny w imię jakiegoś mitycznego zysku dla nie wiadomo kogo.

        Like

      2. Zależy co się chce konserwować. Można konserwować zdobycze rewolucyjne o co szanownego x-a nie podejrzewam, a może stare dobre zasady (np. te z okresu ancien regime).

        Like

      3. Nic dodać, nic ująć. To, że ktoś chce zachować taką formę władzy pod którą przyszło mu żyć (jak np. Kaczyńscy – starzy konserwatorzy komunizmu), nie czyni go jeszcze konserwatystą.

        Like

      4. Anarchiści! Przestańcie nazywac sie konserwatystami, bo o jakie wartosci ancien regimu wam chodzi i w ogole jakiego reżimu ? Cesarstwa Franciszka Józefa ?Jesteście po prostu lewakami, jakich wielu w Europie, w zasadzie już wynarodowionymi.

        Like

      5. Jak zwal tak zwal. W zyciu nazywano mnie juz faszysta, antysemita czy nawet rasista. W sumie ‘lewak’ to dla mnie nowosc, ale jakos to przezyje. Mam nadzieje, ze ci juz ulzylo?

        Like

      6. Rozumiem ze zgadzasz sie iz okreslenie jest trafne. Moze wreszcie zrozumiesz co oznacza byc anarchistą i będziesz przynajmniej logicznym anarchistą. ( chociaż anarchia w myśleniu tez jest wskazana dla anarchisty. Jak szalec to na całego 🙂

        Like

  2. np. polacy … obcemu panu wchodza w tylek bez masla dla kasy, moga buty czyscic swemu panu, obcemu, no straszne sie zachowuja…i smiesznie, bo nawet czarni nie pozwalaja sobie na takie ponizenie…

    Like

  3. Witam. Celne obserwacje, potwierdzam je, jako o dwie dekady starszy Polak, mający za sobą uniki przed onucami w armi radzieckiej, “pracą” za kilka złotych miesięcznie, brakami materialnymi za młodu w końcówce PRLu. Byłem “nielegalnym”, ściganym przez organa “PieRdLa” uchodźcą, zanim nie zalegalizowali mnie Wysocy Komisarze. Innych kontynentów (Ameryka, Australia) nigdy osiągnąć ani poznać nie zdołałem. Syta, zasobna Unia była (i jest nadal!) moim domem. Każda praca jest legalna, o ile podchodzimy do niej z zaangażowaniem. Każda służba antyimigrancka – w obecnej Polsce mamy ich calkiem sporo – to wstyd dla kraju, który ją stworzył. Wstyd mi przed uchodźcami, których polska władza zamyka w “ośrodkach” w potwornych warunkach, bez jedzenia, energii i wody (polecam newsy). Nie umiem zapomnieć zapluskwionego hoteliku z panienkami, ktory opłacał mi jeden z moich nowych krajów “na początek”. Tani hotelik, male pieniasżki i niemal absolutna wolność do szukania sobie pracy, lokum, do całodziennych wędrowek. Potem się okazało, że byłem “dla swego dobra” dyskretnie onserwowany. Ale nikt nigdzie mnie nie zamykał.O mały włos nie trafiłem do Legii Cudzoziemskiej, za którą nawet teraz Polsce zamykają, kilka razy próbowałem bezskutecznie przedostać się do USA.Niedawno wróciłem do Swojego Kraju. innego nie mam po prostu.Hestem po stronie KAŻDEGO Imigranta, który z moją Polską chciałby choćby fragment swojej prztszłości budować. Na przekór nader licznym “wysokim komisarzom”.Człowiek rodzi się i umiera wolny!Pozdrawiam

    Like

    1. PS Unia powinna być bez granic, nie tylko ma parogodzinne wycieczki, ale i do mieszkania, pracy oraz obywatelstwa. Może istotnie my, Unici, powinniśmy mieć prawa odrobinę wyższe niż obywatele “z zewnątrz”? Nie do końca umiem się wczuć w sytuację uchodźcy z Czeczenni. Pamiętam jednak brudny kołchozowy PRL i liczne próby reżymu więzienia młodych wolnych ludzi w nędzy i ciemnocie. To nie powino już nigdy być możliwe do powtórzenia. Jak na razie jednak istnieją siły i prawa które szybko mogą takie “żelazne kurtyny” spowrotem przywrócić.Rrancja zaś to nudny i biedny kraj. Biurokracja, brudne jak nasze “bloki mieszkalne”, socjalizm, śmierdzący żandarmi oraz wszechpotężna nędza na ulicach. Odradzam każdemu – nawet krótką tam wycieczkę.

      Like

    2. Potencjalnych imigrantów są setki milionów jeśli nie miliardy. Jak jakikolwiek mały stosunkowo kraj jak np. Polska mógłby przetrzyma taką falę ludzką gdyby nie było żadnych ograniczeń ? Może mi Pan to wyjaśnic ?

      Like

      1. Proszę Pana (nauczono mnie formy per Ty w internecie, ale niech będzie); Polska wcale takim małym krajem nie jest, to kwestia optyki. Polecam wyjazd do Belgi, Luksemburga. To są małe kraje. Z nich Polska wygląda jak Rosja. Dla wielu narodowości teraz Polska to raj, bezpieczenstwo, mieszkanie i praca – to samo czym była dla mnie za młodu BRD. Pan zaraz zapewne o rasistach, neofaszystach itp napisze. Niestety, mi się takowych nie udało spotkać, zapewne dlatego, że istniał wtedy jeszcze DDR.pozatym nie wszyscy u nas chcą zamieszkać, większość chce szukać swego szczęścia dalej. Mają do tego pełne prawo. Pozdrawiam

        Like

      2. no wlasnie , cala Afryka niezagospdarowana, Azja , nie wspomne iles tam tysiecy wysepek na globie…

        Like

      3. Afryka to najszybciej rozwijający się ludnosciowo kontynent.Jeszcze w 1950 mieszkało tam 300 mln ludzi teraz już prawie milard, za 30 lat pewnie 2 milardy.

        Like

      4. Polska ( ok. 35 mln) jest małym krajem w stosunku do takich np. Chin czy Indii. ( ponad miliard).Niech Pan spojrzy na mapę świata zobaczy Pan jak niewielka to plamka ta nasza Polska na tle świata. Gdyby nie było ograniczeń inwestorzy mogliby budowac fabryki i sprowadzac tanią siłe roboczą. Co o tym Pan powie ? Jaki poziom imigracji rocznie jest przez Pana dopuszczalny do Polski ?

        Like

      5. > Jaki poziom imigracji rocznie jest przez Pana> dopuszczalny do Polski ?Proszę Pana, pozwoli Pan że skupię się na tym ostatnim Panskim pytaniu. Problem imigracji z Azji, poza Turkami, jest mi niemal obcym, dlatego wypowiadam się o nim bardzo ostrożnie. “Dopuszczalny poziom imigracji” to moim zdaniem takie odsianie ludzi przypadkowych, o nieczystych intencjach itd. aby pozostały tylko rodziny, ludzie naprawdę chcący w Polsce pracowac, dla Polski żyć. Rasizm powinien u nas, jako rudyment po PRLu i rosyjskiej dominacji sam zniknąć.mi chodzi przede wszystkim o to, abyśmy nie budowali kolejnych “peereli”. o nic więcej. Pozdrawiam

        Like

      6. Niestety nie udzielił Pan odpowiedzi. Jak widzę kieruje się Pan pewnego rodzaju idealizmem opartym o osobistą nienawiśc do PRL, niestety nie prowadzi to chyba do umiejętności analizy zjawisk jakie zachodzą w świecie i mam nadzieje że takie poglądy nie zwycieżą bo byłaby to dla Polski historyczna katastrofa.

        Like

      7. Pragnie pan zatem państwa zamkniętego, może monoreligijnego, z jednopartyjną władzą absolutną? Odnoszę swoje spostrzeżenia do prlu bo jest to jedyny znany mi z autopsji przykład złego pojmowania wolności. Wtedy wolność jednostki była sprowadzona do zera. Zastąpiła ją całkiem Idea (nawiasem pisząc – obłąkańcza).Wolość jednostek we wspólczesnym świecie to nie iluzja wcale.Życzę Panu aby nigdy nie zaznal Pan totalitaryzmu. Pozdrawiam

        Like

      8. Chce Pan sprowadzic dyskusję do PRL ale to już historia. Jaki by tam nie był to już historia . Dobrze byłoby jednak gdyby odpowiedział Pan na pytanie ważne teraz : ilu imigrantów może przybywac rocznie do Polski wg Pana ? Bo jeśli dowolna ilośc to takie otwarcie jest destrukcją.

        Like

      9. Odpowiem zatem, lekko poirytowany, proszę mi to wybaczyć: minimum tylu imigrantów aby zrównoważyć rodzimego zapyziałego małomiasteczkowego kołtuna, który w mojej Polsce się nadal krzewi i za który mi zawsze bardzo wstyd, proszę Pana. Pozdrawiam

        Like

      10. Liczby człowieku, chodzi o liczby a nie o idealistyczne frazesy godne stalinowskiego propagandzisty którym zapewne Pan pogardza.

        Like

      11. Polska, moim zdaniem “wchłonie” (na krócej lub dłużej) około 1/4 swej obecnej populacji, czyli około 10 milionów przybyszów. W niczym to nie zaszkodzi ani Godłu ani Narodowi. Uczyni nas za to krajem normalniejszym. Pozdrawiam

        Like

      12. No i co przeszkodzi potem przekroczyc te kwote 10 mln ? Dekret jakowy ? Ciekawe doprawdy. Zwazywszy na to ze wiekszosc pewnie osiedli sie w duzych miastach ( jak w innych krajach) szykuje w nich Pan rolę mniejszosci Polakom.Niestety na razie musze konczyc te dyskusję. Pozdrawiam małomiasteczkowo.

        Like

      13. Wg ONZ liczba uchodzcow na swiecie to 11.6mln (dane na koniec 2007). Jesli nagle wszyscy chcialiby przyjechac do WE (w co watpie) to jest to raptem okolo 2% populacji krajow wspolnoty. Juz nie przesadzajmy ze bylby taki armagedon. Sytuacja imigracyjna w WE jest taka jaka jest, bo kraje wydaja zezwolenia na konkretna prace. Turcy do Niemiec, czy Albanczycy do Francji przyjechali odbudowac te kraje po wojnie a potem im podziekowano. I tak sobie teraz wegetuja. Oczywiscie rozwiazaniem jest wolny rynek. Jesli ja jade np. do Austrii z pozwoleniem pracy jako kelner, nie bede mial motywacji, zeby studiowac (bo po pierwsze primo – nie oplace se studiow, po drugie primo – nie mam wolnej drogi w poszukiwaniu pracy (wiza na kelnera w okreslonej restauracji). Nic wiec dziwnego ze bede sie trzymal ze swoimi i staral dorobic na boku.Panstwo nie moze ludziom przeszkadzac w podrozowaniu i w pracy. To nie sa przestepstwa. Jesli ktos chce mnie zatrudnic – nic panstwu do tego.

        Like

      14. Witam. Pragnę Panu życzyć powodzenia w Austrii. Znam ten kraj, kończyłem tam szkołę. Polaków, nie wynarodowionych bynajmniej, mieszka tam naprawdę wielu wszędzie. Wspomnę jeszcze o Chińczykach, narodowości z której sporo rodzin osiedliło się niedawno w Warszawie i okolicach. To oni pomogli mi urządzić się po powrocie, pracowici, słowni, ceniący wysoko naszą gościnę po urokach swej ojczyzny. To oni podejmują się pracy której Polacy wykonywać nie chcą. Olimpiada wkrotce. Cieszę się że wielu z nich będzie ją oglądało juz w naszym wolnym kraju, razem z nami. Pozdrawiam

        Like

      15. A dziękuję, dziękuję. Austria jednak to już przeszłość. Obecnie siedzę na Wyspach (choć miałem ofertę z Austrii – odówiłem właśnie z braku wolności wyboru). Dziękuję za przychylne komentarze :)Pozdrawiam

        Like

      16. Przecież jest oczywiste że gdyby zapewnic ludziom całkowitą swobodę podrózowania byłoby chetnych do imigracji wielokrotnie więcej moze nawet setki milionów. Modelem może byc tu np. Polska z której w krótkim okresie wyjechało milion ludzi. A potencjalna strefa emiracji to kraje z ponad 4 milardami ludzi.( 100 razy więcej niz Polska)Póki co nawet USA , dla wielu wzorzec wolnosci, ma duże tu ograniczenia.( patrz np. nasze problemy z wizami)

        Like

      17. Panie Radom, przecież myśmy to przerabiali z PRLem, w którym brakowało chętnych do “pracy” – tej gorszej formy wyzysku za czerstwą skórkę od chleba. Nikt normalny i młody kogo było stać na przekupienie władzy lub miał znajomości tu siedzieć w pokoiku u mamusi bez perspektyw nie chciał. Przecież to wtedy czerwoni usiłowali realizować “politykę ograniczania emigracji” z nader mizernym skutkiem, bo niemal cała zdolna, nie upośledzona umysłowo młodzież z prlu uciekła. Pozostali tu jedynie wielbiciele generała i przyjaźni polsko-radzieckiej. Liczyli na PF-126 na raty :). Pozdrawiam

        Like

      18. No właśnie. Więc potencjalnych imigrantów przy otwartych granicach byłyby z pewnością setki milionów. Tylko że nawet tak duże kraje jak USA nie chcą się otworzyc bo wiedzą jakimi problemami to grozi. W ogóle prawa działające w dużych zbiorowosciach ludzkich nie są tak proste jakby to się anarchistom zdawało, ze wystarczy “wolnośc” i wszystko będzie cudownie.

        Like

      19. No cóż. II częśc nadal utrzymana w konwencji naiwnego anarchizmu. “Wolnośc nie zaszkodzi” – hmm, zależy wolnośc do czego – grupy wymuszajace haracze czy obcinające paluszki porwanym też zapewne czują sie wolne. Chca byc wolne. No tak ale wolnosc z definicji czyni człowieka dobrym. Tyle że nie zgadza sie to sie z faktami. Są różne fakty. Jedne takie drugie inne. Mill coś tam powiedział, Mill był brytyjczykiem, brytyjczycy stworzyli pierwsze obozy koncentracyjne. Ot, wazne żeby logika była wolna. Wtedy można mówic co się chce ..A najtaniej byłoby wszystkich Polaków zastapic w pracy Chinczykami. Zysk byłby oczywisty. Jest to zresztą genialny pomysł.A w ogole czy Chinczycy to są naprawde Chinczycy. Bo przecież tozsamosc to rzecz taka nieokreslona. Wolne musi by nieokreślone.

        Like

      20. Pan tu pragmatycznie, panie Radom, a mnie na wspomnienia naszło. W naszej niezapomnianej TVP – kiedyś też tak się nazywała obejrzałem reportaż, pełen krwi, jęków i przemocy z “obozu dla uchodźców ood Wiedniem”. Po wielu latach miałem okazję poszukać tego źródła inspiracji “rzetelnych dziennikarzy” w realu. Bo ja stary wyga wyjazdowy o żadnych obozach po prostu nie słyszałem. Na wizę, na azyl, na papiery czekało się zwykle w hotelu opłaconym przez immigrations albo w którymś z Domów Polskich. Znalazłem “obóz” po dość dlugich poszukiwaniach. Była to placówka… dla Romów, od lat zamknięta przez lokalne władze z przyczyn sanitarnych. Jakimi “obozami” pragnie Pan postraszyć teraz Rodaków aby nie wyjeżdzali? Pozdrawiam

        Like

      21. Co oznacza liczba 11,6 mln ? Czy to liczba mieszkajacych w obozach dla uchodzców ? CZzy może liczba nowych uchodzców przypadajaca na rok ? ( byłaby to duza liczba bo przez 50 lat dalaba ponad 550 mln ) Czy uwzglednia uchodzcow ekonomicznych czy tylko np. wojny ? Najlepiej byloby podac link zrodlowy.

        Like

      22. Liczba 11.6mln to liczba 11.6mln. Tak jak w skelpie jesli prosze o dwa kilo curku to jest to dwa kilo cukru, a nie dwa kilo cukru rocznie.

        Like

      23. Nie rozumiesz pytania, prawda ? Przyznaj się lepiej do tego a nie opowiadaj głupot o cukrze. Podaj chociaż ten link anarchisto-konserwatysto 🙂

        Like

      24. Jesli nie rozumiesz zdania ‘pod koniec 2007 liczba wyniosla 11.6mln’, to ja tutaj nic nie wskoram. Sorry Gregory!

        Like

      25. W istocie jest to ( jesli podałes ją prawidłowo) chyba liczba uchodzców JUZ mieszkająca w panstwach sąsiednich, wygnanych najczesciej na skutek wojny. Oczywiscie nic nie mówi o liczbie potencjalnych imigrantów, która wielokrotnie moze przekraczac tę liczbę.

        Like

      26. Aha, i powiedz mi jeszcze Pan czy dla Pana “małomiasteczkowy kołtun” jest odpowiednikiem kułaka z wiadomej epoki którego trzeba odkułtunic na podobnej zasadzie jak kułaka należało rozkułaczyc ? Oj, coś wydaje mi się ża ta Pana tolerancja coś jednokierunkowa jest…

        Like

      27. > Aha, i powiedz mi jeszcze Pan czy dla Pana> “małomiasteczkowy kołtun” jest odpowiednikiem kułaka z> wiadomej epoki którego trzeba odkułtunic na podobnej> zasadzie jak kułaka należało rozkułaczyc ? Oj, coś wydaje> mi się ża ta Pana tolerancja coś jednokierunkowa jest…A to ciekawe. Mając mi za zle opieranie się na peerelowskiej nędzy sam sięga Pan dalej jeszcze w przeszłość. Nie wiem co ma to wszystko wspólnego z XXI-szym wiekiem, innym światem, normalną komunikacją, szerokimi otwartymi drogami. Sam Pan w innym miejscu zauważa eksplozję do niedawna marginalnej Afryki – kto by tam chciał emigrować choćby 20-cia lat temu? Podobno tylko szaleni Polacy za komuny wybierali RPA, bo gdzie indziej nikt ich nie chciał.Kołtuny zaś odkołtunią się sami, po co ich zmieniać na siłę? wystarczy umieścić ich we w miarę normalnym otoczeniu. Posekretarskie, poesbeckie rodzinki porzucą swe mrzonki i wspomnienia wreszcie i zabioras się do pracy. Dla dobra polski – czyli Pana i mojego chocby. Pozdrawiam

        Like

  4. Wczoraj widziałem sonde na cnn.com “Czy w prawie jazdy powinno być zamieszczona informacja nt. wyznania religijnego? Wynik był 43% na TAK, 57% na NIE… Dążymy do absurdów… ale kiedyś to sie złamie. Pozdrawiam! [ grzegorz-k.blog.onet.pl ]

    Like

  5. Czy Ty wpuszczasz do swojego domu kogo popadnie i kiedy tylko ten ktoś zechce? Można gości zapraszać, ale można ich też wypraszać, jeśli gospodarz uzna to za stosowne, bo a nuż taki gość zacznie rozrabiać albo rujnować Ci gospodarstwo. To samo jest z imigrantami. Przebywając tu mają świadomość, że nie są “u siebie”. Wyobrażasz sobie najazd na Polskę miliarda “legalnych” Chińczyków? Bo mnie jakoś to do głowy nie przychodzi. I to nie ma nic wspólnego z wolnością. Wolność nie jest wartością absolutną, tylko ma swoje naturlane ograniczenia, takie jak np. gospodarz ogranicza w swoim domu wolność gościa albo np. kodeks karny mówi, że nie wolno zabijać ludzi itd.

    Like

  6. Anarchista-przedszkolak ! Przepraszam, ale trudno mi uwierzyć by ktoś w wieku ponad 11 lat głosił tego typu poglądy…

    Like

    1. Dziekuje za ten komentarz. Bardzo ciekawa dyskusja sie wywiazala, przecyztam uwazniej komentarze jak wroce z pracy. Natomiast za ten komentarz chcialem podziekowac, bo to dla mnie komplement. Dzieci, w odroznieniu od doroslych czesto maja lepszy oglad na wiele spraw. Nie maja tendencji do nadmiernego komplikowania. Nie wymyslaja glupawych arugmentow za tym, czy za tamtym. Wala prosto z mostu to co czuja.

      Like

  7. No cóż sprawa jest bardziej skomplikowanaNIe chodzi o wolność podróżowania bo tu rzeczywiście nikomu nic do tego gdzie i kiedy chcę pojechać. Ale jeśli żyjemy w Państwie które zabiera haracz nawet 80% wypracowanych dochodów to może tak robić tylko w stosunku do legalnych. I choć możemy się wkurzać na taki rozbój to jest to forma organizacji społecznej w której część z tych 80% wraca do podatnika w różnej formie – często całkiem słusznej (nawet z punkt widzenia libertianina) np. w postaci opłacenia policji, wojska, sądownictwa,dróg etc. Z istnienia tej redystrybucji podatku korzysta również nielegalny choć nie ponosi żadnych obciążeń z tym związnaych. I dlatego Państwo musi się przed nielegalnymi bronić.A tak na marginesie tych kulturalnych imigrantów co to żyją przkładniej niż obywatel danego kraju to jest tak dopóki jest nielegalny. I bardzo dobrze.bo jak tylko zostaje legalnych jako pierwszy ustawia się po pomoc społeczną.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s