Ideologia a sprawiedliwość

Tydzień temu brytyjskie gazety rozpisały się nt. pary lekarzy, która wybrała się w ramach miesiąca miodowego na piękną wysepkę co Antigua się zowie.
W tej baśniowiej krainie, w luksusowym kurorcie, para medyków została zaatkowana przez rabusia, który wprowadziszy im ołów do organizmu pozbawił ich życia.

Władze Antiguy zapowiedziały, że schwytanie rzezimieszka postawią sobie jako priorytet, ale rząd byrytyjski zaczął bruździć. Otóź Brytyjczycy mieli wysłać oficerów Scotland Yardu, żeby pomogli  antiguańskiej policyji (jak się okazało – bezradnej) złapać bandziora (lub bandziorów). Postawili jednak następującu warunek – premier Antiguy musi zobwiązać się (NA PIŚMIE) że w razie złapania przestępców, nie zostaną oni skazani na karę śmierci.
Władze tej karaibskiej wysepki zripostowały, że nie mogą się to tego zobowiązać, bo w ich kraju rząd nie może wpływać na decyzje sądów.

Z całego tego zamieszania wyciągnąłem dwie konkluzje:
1. ideologia jest ważniejsza od sprawiedliwości (czyli schwytania i skazania przestępcy);
2. rząd państwa uważającego się za ‘cywilizowane, wolne i europejskie’ domaga się od rządu państwa barbarzyńskiego wpływania na decyzje władzy sądowniczej.
Jak już wcześniej pisałem, jestem troglodytą, tak więc należę to tej większości ludzi prymitywnych, uważających, że za morderstwo należy się stryczek. Tymniemniej uważam, że niezależnie czy byłbym za czy przeciw karze śmierci, najważniejsze byłoby dla mnie schwytanie mordercy. Co najwyżej po jego skazaniu mógłym demonstrować mój sprzeciw czy poparcie dla wyroku.
Zresztą, rząd brytyjski wie bardzo dobrze, że od 2000 roku Antiqua nie wykonuje kary śmierci! Tzn. formalnie nie ma moratorium, karę tą można teoretycznie wykonać, tyle że zgodnie z prawem musi to nastąpić w ciągu pięciu lat od skazania, a proces apelacyjny trwa znacznie dłużej. Tak więc od czasu uchwalenia tego prawa w 2000 roku żaden morderca nie został powieszony. Takie rozwiązanie prawne sprawia że obie strony, zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy kary śmierci, zostaja usatyfakcjonowane (lub niezadowolone) w równym stopniu – zwolennicy sa zadowoleni z wyroku, a przeciwnicy z jego niewykonania (i vice versa)
Skoro tak ma się sytuacja, i brytyjskie urzędasy wiedzą, że morderca nie będzie wisieć, nie rozumiem po co stawiać przeszkody i poniżać antiquańskiego premiera w ten sposób.

Być może Brytyjczyków nadal wkurza, że ta była kolonia zdobyła sobie niepodległość i chcą w ten sposób zademonstrować swoją władzę. Pokazać dzikusom, że trzeba było trzymać się imperium.
Być może poddani Elżbiety II uznali, że utrata dwóch brytyjskich medyków pozytywnie wpłynie na poziom ichniejszej służby zdrowia i w ten sposób chcą się odwdzięczyć mordercom? W tej sytuacji również miłościwie nam płemiełujący Tusk powinien przyłączyć się do apelu Anglo-Sasów, bo tym samym antiguańscy zbóje stworzyli dwa miejsca pracy dla polskich lekarzy.

Istnieje jeszcze jedno, moim zdaniem najbardziej prawdopodobne, wytłumaczenie – politykierstwo.
Oto ginie dwóch niewinnych ludzi – młode małżeństwo – a politycy próbują sobie zbić na tym kapitał, pokazać jacy to oni są światli i europejscy. Ideologia wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem i sprawiedliwością. Wiedząc, że morderca (lub mordercy) po ewentualnym schwytaniu i skazaniu i tak nie zawisną (bo taka jest antiguańska rzeczywistość prawna) angielskie flegmy nie chcą pomóc w schwytaniu przestepców dla zasady. Dla sprzeciwu wobec kary śmierci, która w Europie jest uznawana za wymysł szatana. Anglole domagaja się przy tym by rząd Antiguy wywarł nacisk na niezawisłe sądy by spe
łnić życzenia jaśnie oświeconego kraju europejskiego. Ciekaw jestem czy w Zjednoczonym Królestwie praktykuje się takie naciski na sądy. Czy są one niezawisłe, czy stoją do dyspozcji pana Browna?

A już najgorsze jest to, że nikt nie pyta rodziny zamordowanych. Jeśli już ktoś tutaj
jest moralnie uprawniony o to, żeby prosić o miłosierdzie (lub jego brak) dla morderców to właśnie krewni ofiar. Niestety, po raz kolejny człowiek stał się narzędziem do polityczynych rozgrywek.

Dla pocieszenia coś wesołego i wogóle nie związanego z tematem: http://www.youtube.com/watch?v=HyfcOriVKBM

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s