Darmowe paliwo – czyli państwo kontra najemnicy!

‘Luuuuudzie!!! Co się dzieje!!!??? Zwariowałem!!! Pieniążki rozdaję!!!’ krzyczał nasz największy, po Dzierżyńskim, zbrodniarz narodowy.

Franek Dolas, bo tak właśnie nazywał się ten potwór, nie tylko własnoręcznie zaatakował miłującą pokój tysiącletnią Rzeszę, rozpętując tym samym najgorszą wojnę w historii Najjaśniejszej Rzplitej, nie tylko wychlał naszym jugosłowiańskim braciom cały zapas czarnogórskiej przepalanki (jedynego lekarstwa na zgryzotę bałkańskich Słowian, którzy z tej zgryzoty pobili się później między sobą i swoimi muzułmańskimi sąsiadami), ale zbombardował też italiańcom bordello bum bum, molestował osła (którego mrówka niosła) przebierając go za wodza Rzeszy (którą sam uprzednio zaatakował), oraz w przypływie sadyzmu próbował wepchać krowę na minę (krowa na szczęście swój rozum ma i przechytrzyła tego zwyrodnialca).

Żeby przypodobać się ludziom od czasu do czasu rozdawał nie swoje pieniądze, kreując się na bohatera niczym Janosik, Dżesi Dżejms czy Robin Chudł.
 

Pod koniec życia Dolas tak się już rozbuchał i rozbisurmanił, że samodzielnie z gołymy ręcamy dokonał szarży na ruskie czołgi (sceną tą kończy się film dokumentalny o nim). Szaraża zakończyła pasmo jego bezecnych zbrodni, których konsekwencje ponosimy po dziś dzień. Taaak… kiedyś mogliśmy liczyć tylko na ruskie czołgi (dlatego Ruscy dali nam te czołgi w podlizing wraz z siedzącymi w nich Ruskimi i naj…czerwieńszym systemem, za co nasza właaaadza musiała się im polizywać). Obecnie na takich jak krawy Franek mamy trybunał w Hadze. Patron z tego trybunału milczkiem opróżnia rondel, ale jak zadzwonić kiesą pomału, z patrona zrobi się kondel. W Hadze takich jak Dolas procesuje się aż do skutku czyli zawału serca i zgonu. I dobrze!
 

Obecne państwa, z troską pochylają się nad nami wypatrując wśród nas potencjalnych Dolasów i stosując środki zapobiegawcze. Czasem mogą nas zamknąć za strzelanie do Niemców, czasem za molestowanie osłów a nawet koni (o czym ostanio poinformowała mnie tutejsza brukowa prasa). Nic nie umknie czujnemu oku państwa. Dzisiaj na ten przykład nierząd Brytyjski bohatersko zapobiegł katastrofie humanitarnej.
 

Jak podaje Dzienny Telegraf, ulicami Londynu zawładnęli dzisiaj najemnicy. Krótka okupacja stolicy Alfionu wyglądała mniej więcej tak:

  

Jak widać za załączonym obrazku, okupanci spod znaku Elektroncznych Sztuk (Electronic Arts) postanowili przypodobać się potomkom Kuby Rozpruwacza rozdając im darmowe paliwo. Psy wojny z firmy EA wybrały się do Wenezueli gdzie obszczekując Czaweza zakosiły mu kilka baryłek ropy.

W ramach promocji najnowszej gry o najemnych zabijakach EA postanowiła zwariować niczym Franek Dolas i rozlać za darmo zdobyczną ropę (przetworzoną na paliwo ma się rozumieć) szczęśliwym kierowcom bombowcom. W tym celu stacja Last Stop w Finsbury Park zamieniona została w kwaterę główną i o godzinie 6.30 rano rozpoczęto akcję (jakoś wszystkie zbrodnicze akcje mają miejsce nad ranem, kiedy wszyscy smacznie sobie śpią). Każdemu kierowcy zajeżdżającemu na stację najemnik wlewał paliwo równowarte 40 funtów szterlingów z wizerunkami pięknej Elżbiety II i przystojnego Adama Smitha (na nasze polskie złote to wychodzi około jednego Jagiełły i trzech Chrobrych a zależnie of kursu może jeszcze dojść jeden Mieszko!). Wszystko to za ‘Bóg zapłać’. Na radosne rodawnictwo z prywatnej kiesy i kreowanie się na Janosika i Robin Chudła swoje zazdrosne oko zwróciło państwo. To samo państwo, które w trosce o nas zdziera na paliwie chyba z 80% jego wartości, i które nie może sobie pozwolić na obniżkę ceny nawet o dwa pensy na litrze! Ponieważ akcja okazała się tak popularna, że ludzie mogliby przejść na stronę najemników i dokonać przewotu, państwo pod pretekstem rozładowania korków, które utworzyły się na ulicy dojazdowej do stacji benzynowej, czym prędzej wysłało przeciw najemnikom swoje zbrojne ramię. Ramię to okrzyknęło akcję EA nieodpowiedzialną i grożąc pięścią nakazało jej przerwanie. Psy wojny planowały rozlać równowartość 20,000 funciaków ale z powodu interwencji policyjnych drabów i lokalnej arcyLiberalnej Demokratki (która biadoliła o zagrożeniu dla dzieci! ‘I nie mówcie mi że nie macie dzieci, bo w każdej chwili możecie miec’ darła się na księdza) udało się rozlać ino około 10,000 funtów. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby kanaliom z EA udało się zrealizować ich mordercze zamiary? III wojna światowa! Apokalipsa! Słońce czarne jak włosienny wór!
 

Ponieważ nie mam już włosów, więc nie ma mi co stawać dęba (na głowie) postanowiłem zadać sobie takie pytanie – czy właściciel geszeftu ma prawo rozdawać swoje towary za Bóg zapłać? Na mój prosty rozum tak – jeśli jestem piekarzem, mogę rozdawać chleb za darmo (albo samemu go zjeść), jeśli sprzedaję buty, mogę przecież zrobić z nimi co chcę (mogę nosić szpilki a mogę je komuś dać w prezencie). Tak samo jeśli mam stację benzynową mogę rozlewać darmowe paliwo, lub mogę sprzedać je firmie, która potem wleje je do baków szczęśliwych kierowców bombowców.

Jeśli oferta będzie wystarczająco korzystna zawsze będą tworzyć się korki czy kolejki. Jak ktoś wrzaśnie np. że na ‘handlowym mięso rzucili’ czy że w sklepie nie dla idiotów rozdają komórki to na drogach dojazdowych powstaną korki a przed sklepami zbierze się tłum. Takie są odwieczne prawa natury pani kierowniczko! Państwo nie może interweniować i rozganiać klientów, lub zakazywać wyprzedaży (czy rozdawnictwa) tylko dlatego, że tworzą się kolejki. Ludzie mają prawo stać w kolejce czy nawet w korkach. No bo co w końcu kurczę bladę!?
 

Moim zdaniem jest to zwykłe zazdrośnictwo – jakoś nierządowi nie przeszkadza jak tworzą się korki z powodu źle skonfigurowanych świateł, ograniczników prędkości na głównych drogach, czy niezałatanych dziur (bo pieniążki z naszych podatków wydają na bankiety w ministerstwie). Korki przeszkadzają im tylko wtedy, kiedy ktoś ze swoich prywatnych środków uszczęśliwia ludzi. A tak wyglądają ludzie uszczęśliwieni: http://link.brightcove.com/services/link/bcpid1488655367/bctid1775132382 

Czy państwo kiedykolwiek uszczęsliwiło Cię, szanowny czytelniku do tego stopnia, żebyś klaskał uszami, jak kierowcy na tym filmiku? 
 

I tym filozoficznym pytaniem zakończę. W weekend jak zwykle będziemy odpoczywać od polityki i postaram się wrzucić tekst o Kolumbii, ale nie daję gwarancji, gdyż żona przygotowuje wykłady które będzie wykładać na ławę na uniwerku. Tak więc mogę mieć ograniczony dostęp do komputra. Gdyby tak się stało, życzę Ci udanego wypoczynku i pięknej pogody (u nas ma lać!).
 

A oto gra, która spowodowała całe zamieszanie: http://www.youtube.com/watch?v=NcJyCdbC08c&feature=related
 

I tradycyjnie muzyczka dla relaksu: http://www.youtube.com/watch?v=AxYC350nqRM


Advertisements

One thought on “Darmowe paliwo – czyli państwo kontra najemnicy!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s