Szczęśliwej Diwali!!! …i trochę statystyk…

Dzisiej króciutko. Niedawno wróciłem z krainy Łiliama Łolesa, gonił mnie potwór z Loch Ness, a wiater podwiewał mi spódniczkę ku uciesze Robin Huda i jego facecików w rajtuzkach. Ale o tym napiszę następną razą. Dziś przed spaniem króciutko.

Na giełdzie ełforia, a ja tymczasem znalazłem ciekawą statystykę (na FT Alphaville) ku pokrzepieniu serc misiów (czyli inwestorów nastawionych na sprzedaż akcji), które dzisiaj poszły na odstrzał:

W historii Łolstritu było 37 dni w ostanich 80-ciu latach, kiedy indeks S&P500 wzrósł powyżej 6% podczas sesji.
Z tych 37 dni 32 przypadają na okres 1929 – 1933 (czyli okres Wielkiego Kryzysu) z czego 12 dni to pojedyńcze wybuchy euforii przed rokiem 1932, w którym akcje sięgnęły wreszcie bruku tej sławnej ulicy gdzie ‘chciwość jest git’.
Dwa dni przypadają na późne lata 30-te, jeden dzień zaraz po tąpnięciu w 1987, jeden (rekordowy (11.58%)) na 13 października 2008 i jeden na dzisiaj (+10.79).

Wniosek wyciągnij sobie szanowny czytelniku sam.

Moim zdaniem za wczesnie śpiewać wraz z niektórymi dziennikarzami: ‘Stary niedźwiedź mocno śpi’.

Dziś w pracy koleżanka, Hinduska, przyniosła nam ciasteczka, których nażarłem się niczym Mikołajek z opowiadań Gościnnego Sempa. Na szczęście nie zachorzałem jak bohater tych przezabawnych historyjek… ale będzie trzeba spalić ciasteczka jutro na siłowni. W każdym razie wypytałem szanowną koleżankę o co się rozchodzi. Diwali to hinduskie święto, obchodzone pomiędzy październikiem a listopadem (w bezksiężycową noc). Jak głosi legenda, ludzie nękani byli przez złego, który zabierał im światło, przez co żyli oni w ciemogrodzie. Pewnego ciemnego dnia czara gorczycy się przelała i pewien dobry bóg (nie pomnę nazwiska) wyruszył rozprawić się ze złym. Oczywiście, jak na dobrą legendę przystało, czepion zabil złego (i to w sprawiedliwym boju a nie tchórzliwie napychając wywłok owiczki siarą siarzewskim niczym TW Dratewka). Na wieść o jego zwycięstwie radość zapanowała w sercach ludzi, którzy postanowili powitać wybawcę całym światłem jakie było w ich posiadaniu. Dlatego w dzień Diwali pali się świeczki w domach i przed domami, na ulicach i na chodnikach. Całe miasta i wioski rozświetlone są jak nasze cmentarze na Święto Zmarłych. Diwali jest świętem zwycięstwa dobra nad złem a ponieważ takich świąt nigdy za wiele, życzę Ci szanowny czytelniku abyś był w stanie pokonać każde zło jakie kiedykolwiek stanie Ci na drodze. Niech żyje dobro! Happy Diwali.

A tu kilka ostrych kawałków o walce dobra ze złem:

http://uk.youtube.com/watch?v=4Sam5omG0v0


http://uk.youtube.com/watch?v=Ews6lVhIDxU


http://uk.youtube.com/watch?v=lhTz8T7Dpos&feature=related

Dobranoc!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s