Nieałtoryzowany wywiad z Donkiem T. i Lechem Ka.

Pewnego wieczora, kiedy zabradziażyłem dłużej w grodzie Kraka, ubzdryngoliłem się ze starym kumplem w kilku krakowskich spelunach. Kiedy już żeśmy się rozeszli, naszła mnie ochota na ostatni ‘kieliszeczek na żołądeczek’. Zatoczyłem się więc do pierwszego lepszego lokalu. Od razu skierowałem swe kroki ku baru krzycząc ‘bar wzięty’… Nie zdążyłem nawet złożyć zamówienia, kiedy barman oświadczył mi, że drinka stawia mi ten pan po prawej. Hmmmm… Bardzo to miłe z jego strony, ale i podejrzane. Faceci rzadko stawiają mi drinki. W zasadzie nieznajomi nigdy mi nie stawiają… ‘Interesting’ pomyślałem… No, ale za dużo miałem w czubie żeby wytężać mózgownicę. Alkohol za darmo no to chlus! Za tych co na morzu! Miły pan postawił mi jeszcze kilka drinów, po czym podszedł do mnie i zaczął prawić mi komplementy. I to nie takie jakie prawią mi zwykli śmiertelnicy (np. ‘mistrzu’, ‘geniuszu’, ‘Boże’)! O nie! On zaczął prawić mi komplementy jakie zazwyczaj prawią mi kobiety zaraz przed przejściem w stan żałoby (czyli po zobaczeniu mojej obrączki ślubnej). ‘What the hell’ pomyślałem… Rozejrzałem się po lokalu i wtedy, jak grom z jasnego nieba naszła mnie myśl, że trafiłem do klubu tylko dla dżentelmenów… I to takich, którzy przepadają za innymi dżentelmenami! Ale co tam, alkohol za darmo to chlus! Za tych co w górach! Za tych co na pustyni! Za tych co na przodku, za tych co na tyłku, za tych co ferdują, wiercą, drążą itd. Po jakimś czasie hojny sponsor mojej libacji spadł pod stół a ja stwierdziłem, że czas wracać do domu. Już miałem się zbierać kiedy zobaczyłem twarze znane mi wcześniej jedynie z telewizji! Tak! Tak! Rany Julek! Toż to premier Donek i prezio Lechu! I jak się do siebie mizdrzą! No muszę choć do nich zagadać!

Anarch: C…Cóż za niessssspodzianka! Panowie t….tutaj się miziacie!? Czyli ten cały szoł medialny, że to niby się nie lubicie to taka ściema?
Donek: No przejrzał nas Pan na wskroś.
Zasłona dymna!
Lechu: Choć wie
pan, w środowisku artystów takie związki między mężczyznami nie są niczym szczególnym.
Anarch: Artystystów?
L: Oczywiście, przecież moja kariera aktorska jest znana…
D: …a odkąd ja zadebiutowałem w filmie ‘Nocna Zmiana’ Lechu intensywnie pali do mnie koperczaki!
L: Nie da się ukryć.
A: Achaaaaa! Teraz rozumiem te cyrki z tymi samolotami! Wcześniej zachodziłem w głowę czemu na zjazd w Brukselce nt. emisji dwutlenku wyngla lecicie dwiema maszynami… które palą przecież jak diabli… No i co z tanim państwem?
L: Polityka… Gdyby ktoś z opozycji się dowiedział skończylibyśmy jak Hajder.
D: Oponenci polityczni by nas zjedli. Pan oczywiście nikomu nie powie? Prawda?
A: Przysięgam na honor!
L: No nieeee! Bez jaj!
D: Lesiu, nie turbulencjuj się. Pozwól że ja to załatwię. Ile?
A: Dajcie mi panowie maszynkę do drukowania pieniędzy a będę milczał.
D. Zgoda!
A: A skoro już tak sobie gawędzimy, słyszałem, że ponoć chcecie panowie kastrować pedofilów!
D: Owszem, my z Lesiem możemy kastrować osobiście. A Panu
coś się nie podoba w tym pomyśle?
A: Kastracja.
L: Pan rozumie, my jesteśmy patriotami, i chcielibyśmy żeby Polska wreszcie wygrała na festiwalu Eurowizji. Pan sobie wyobraża jak pieknie śpiewałby chórek kastratów? A może Pan nie jesteś prawdziwy patriota? Może pan nie jesteś Polak?
A: Ja… ja…
D: Ja! Ja! Natürlich! A widzi Pan, my z dziada pradziada polscy patrioci.
L: No Doniu, ja z tym twoim dziadem to bym tak nie szarżował.
D: Spieprzaj dziadu!
A: Panowie nie zbaczajcie…
L & D: CO?!!!
A: No nie zbaczajcie z tematu. Niby pan płemie
ł liberał a wprowadza taki zamordyzm! A to kobiety nie będą mogły rodzić po cesarsku, a to naszpikujemy drogi fotoradarami, a to będzie się kastrować pedofilów, a to odbierać emerytury funcjonaruszom SB, a ostatnio, perełka – będzie się wysyłać Polaków na tortury do Egiptu.
L: To właśnie lubię u Donka – ten pociąg do sado-maso.
D: Zapewniam pana, że uczciwi obywatele nie muszą się niczego obawiać…
A: Perdu pierdu!
D: Naprawdę – razem z Lechem opracowaliśmy chytry plan.
L: Odbieramy emerytury SB-kom. Ci, którzy mają doświadczenie w walce z opozycją nie będą mieć na chleb.
D: A ponieważ są fachowcami z wieloletnim stażem przywróci się ich wspaniałomyślnie do służby.
L: Oni będą inwigilować i przeprowadzać wstępną selekcję uczciwych i nieuczciwych.
D: Uczciwych zakwaterujemy w oboz… w strefie bezpieczeństwa. Nieuczciwych, stanowiących zagrożenie dla państwa przetransportujemy samolotem do Egiptu.
A: Lepiej na Madagaskar…
D: Maul halten!!!
L: I na męki, na których wsypią opozycj… znaczy swoich kolegów terrorystów.
D: A my już potem zajmiemy się resztą.
A: To znaczy?
L: Do gaz…
D: Lechu! Cicho sza! Oczywiście takich terrorystów trzeba będzie odizolować. Będą resocjalizowani przez pracę np. przy wyrębie lasów lub w kopalniach uranu.
A: To my mamy kopalnie uranu?
L: A co pana uran interesuje?
A: A… Ale panowie, w świat puszczacie informacje, że odbieracie emerytury SB-kom za to, że prześladowali i maltretowali opozycję a tymczasem sami chcecie torturować Polaków.
L: Psze pana, co to za ‘chcecie’. My nic nie chcemy, wszystko co robimy to dla dobra Polski!
D: Nas te tortury będą boleć bardziej niż torturowanych.
L: W rzeczy samej. Pan nie widzi naszego poświęcenia?
D: A panu nie leży na sercu dobro Polski?
D: Bezpieczeństwo obywateli?
L: Może pan jesteś terrorysta!?
A: Broń Boże!
D: Boże!?! Fundamentalista!
L: Od dzisiaj jesteś pan na mojej liście!
A: A… Ale co z Wolnościa? Co z prawami cz
łowieka?
L: O tym kto jest człowiekiem decydujemy my! A z wolnością? Donek, powiedz panu.
D: Polacy niedorosli jeszcze do wolności!
L: Ciurlać byście się wszyscy chcieli! Ot wasza wolność! Zabory! Wojna! Komunizm! Wy g***o wiecie o wolności! Trzeba was chronić przed wami samymi! Donek zapisz – ‘dla każdej kobiety chodzącej w spódniczce mini 6 miesięcy za prostytucję pasywną’.
D: I do Syrii na kęsim kęsim!
L:  A pedolfilów na rypcium pypcium!
D: Jeszcze dwie wiorsty i będziemy w Europie!
L: Miziaj mnie Doniu ty mój dyktatorku! Miziaj!
D: Mój ty Cezarze! Cezarowi cesarskie!!!
L: Och! Ach!
D: Mmmmm!

Po cichu! Po wielkiemu cichu! wymsknęłem się ze knajpy… jak Ździchu,
I patrzu… i myślu… I wywniosku…
Że przy tych panach Polacy nigdy do wolności nie dorosnu.

To pomyślawszy wsiad
łem na różowego słonia podstawionego przez Radżę Pendżabu i podążając za białymi myszkami trafiłem do domu…

Po drodze zachaczyłem jeszcze o stadion Wisły, gdzie byłem świadkiem pojedynku ligi chuliganów! No i my chcemy organizować Ełro 2012?!?!?
http://uk.youtube.com/watch?v=GHXXZwfGrP4&feature=related

—-

Oczywiście rano nic nie pamiętałem. Na szczęście nagrałem dwóch panów na komórkę: http://uk.youtube.com/watch?v=0Bb7njq8bt8&feature=related

Na koniec muzyczka z dedykacją dla obu moich rozmówców (choć obaj panowie pewnie zaprzeczą, że ze mną rozmawiali – ja maszynki do drukowania piniędzy nie otrzymałem więc nie mam skrupułów co do publikacji wywiadu):
http://uk.youtube.com/watch?v=_OpkP6zTxD8

Dobranoc!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s