Polak zawinił Cygana powiesili

Kurczę! Chyba zmienię moją ulubioną gazetkę z Koszernej na der Dziennik. Ostatnio odwiedziłem ich stronkę, żeby dowiedzieć się co tam sobie Führerin Merkel o nas myśli, a tam wielką czcionką radosna nowina ‘ten test robi alkoholika z każdego‘. ‘Dobra nasza!’ pomyślałem. Wreszcie zaliczę jakiś test! Licencja alkoholika pozwoliłaby mi czcić Opoja od rana do wieczora a żona nie mogłaby mi robić wymówek bo alkoholizm to choroba. Jak świńska grypa czy trypr. Przychodziłbym se na bani do pracy, wychodził bym se na bani z pracy. Kładłbym się na bani… Miejsce w raju po prawicy Opoja miałbym zapewnione. Z zapałem zabrałem się więc za egzaminację… pytania proste, odpowiedziałem raz dwa i z okrzykiem Triumphu (miseczka C) kliknąłem na wyniki. Muszę tutaj zaznaczyć, że z racji wyznania uważam się za niezłego herbatnika, szczególnie teraz, kiedy moja piękniejsza połówka pracuje nad doktoratem a ja nie mam co ze sobą począć (samemu ze sobą trudno cos począć)… To chyba przez ten stres albo przepracowanie, coś zawaliłem w odpowiedziach bo nie dostałem nawet 8 punktów. Szlag!!! Nawet tego egazminu nie zdałem!? Co to ma być kurna?! ‘Możesz być spokojny’ mówi mi PARP!!! Szatańska organizacja! Jak mogę być spokojny kiedy Opój patrzy! Przeczytawszy artykuł der Dziennika stwierdziłem jednak, że w porównaniu z opisywanymi oburzonymi heretykami (tymi, którzy wbrew woli zdali egzamin na alkoholika) jestem jakąś popierdółką… Muszę się jeszcze wiele nauczyć, żeby osiągnąć ich poziom. Wg. der Dziennika jestem pijakiem od święta… No nic to. Zaskarżę ich za podawanie fałszywych informacji i straty moralne. Jak ‘z każdego’ to ‘z każdego’ i mnie też się to powinno tyczyć. Co ja trendowaty jakiś?

Porażka z samego rana nastawiła mnie wrogo do otoczenia więc kiedy przeczytałem, że w Irlandii biją Rzymian co spotkało się z poklaskiem większości bywalców portalu na którym publikuję swoje genialne wypociny, postanowiłem zabrać głos, szczególnie że byłem ostatnio w Irlandii, więc wypowiadam się jako ekspert. Szlajałem się przez dwa dni po Dublinie i cieszę się, że płemiełowi nie udało się zrobić z Polski drugiej ‘zielonej wyspy’. To jest jakieś nieporozumienie! Zimno, brudno, pada, Guiness droższy niż w bLondynie (to skandal, że trzeba brać kredyt z banku, żeby pójśc do knajpy w centrum miasta) a to muzeum Guinessa to jakiś gigantyczny humbug!!! Oprócz pierwszego piętra kicha! 15 ełro za możliwość pójścia do restauracji z potrawami inspirowanymi guinessem? Restauracji, na którą mnie nie stać, rzecz jasna (znaczy stać ale nie lubię jak ze mnie robią frajera i zdzierają fortunę za byle co)! Za możliwość nalania sobie samemu piwa do kufla?! (Jak pracowałem w knajpie w bLondynie to mi za to płacili!). Potem wystawa produktów promocyjnych, którą można se obejrzeć w byle sklepie z pamiątkami lub w internecie… Tragedia. Ja! Któren do obrządków religijnych używał głównie Guinessa, któren do Dublina leciał pełen nadziei i niezdrowych podniet. Wyprawa do muzeum czarnego piwa z kremową pianką była dla mnie niczym pielgrzymka do Mekki dla Muzułmanina… Jak byś się czuł mój muzułmański czytelniku, gdybyś się wykosztował na bilet do Świętego Miasta a wylądował pod Ścianą Płaczu w Dżeruzalem? Ja właśnie tak się czułem… i nawet było trochę płaczu pod ścianą w hotelu… Koniec końców przerzuciałem się na Kronenbourga do czasu aż mi nie przejdzie zawód Duplinem (jedyna dobra rzecz to wystawa ciał tego doktora z Gestapo – 20 ełro ale warto obejrzeć).

Wróćmy do Rzymian. Nie wiem, czego oni szukają w Belfaście. Podobno Irlandia Północna jest jeszcze większym zadupiem niż południowa, no ale nie to ładne co ładne a co się komu podoba (w sumie amerykańskim turystom, których napotkałem na mej drodze przez mękę, Dublin się bardzo podobał, wszyscy oprócz mnie dobrze się też bawili w muzeum Guinessa, więc może problem tkwi we mnie… Może moja dusza potrzebuje piękniejszego piękna?).
Obecność Rzymian wystraszyła lokalnych xeniofobów, którzy by przekonać najeźdźców do powrotu w swoje strony (Rzymianii) urządzili im jesień średniowiecza. Ponieważ odnoszę wrażenie, że nie wiedzieć czemu działania Adolfistów spoktały się z poklaskiem Czirokezów znad Wisły (że niby ‘ciawary kradną i żebrzą’, cokolwiek by to nie znaczyło) śpiesze poinformować, że wg BBC to właśnie nasi, poprzez m.in. ekscesy polskich kibuców, przyczynili się do negatywnego odbioru przybyszów ze Wschodu. Tak więc nie ma się co cieszyć, bo lokalnym kombatantom spod 18-tki wsio rawno czy biją Rzymian czy Polan.

Oczywiście jak zawsze pojawiają się ‘argumenty’ o ochronie miejsc pracy i kultury (którą niszczą barbarzyńcy ze Wschodu). Co do kultury to akurat z alkoholem nie ma problemu a i na wschodzie tańszy więc imigranci mogą przyczynić się do krzewienia irlandzkiej kultury. Co do miejs pracy to wątpię, żeby to pracodawcy byli sprawcami ataków. Wątpię też, żeby mieli jakiś zakaz zatrudniania miejscowych więc nie ma czego bronić… Jeśli ja kiedyś założę firmę, to wzorem kolumbijskiego Crepes & Waffles pozatrudniam samotne matki… albo piratów z Somalii… albo Rzymian. I jeśli ktoś ich będzie chciał rozgonić na cztery wiatry, będę bronił miejsc pracy jak lew trocki. No to tyle. Miejsc pracy bronią zazwyczaj ci, co mają dwie lewe ręce i czy jest robota czy jej nie ma oni i tak będą siedzieć i marudzić, że nic dla nich ni ma (raz nawet widziałem program dokumentalny, który potwierdził to co mówię – babka wyszukiwała ludziom pracę a tym albo godziny nie pasowały, albo nie chcieli pracować za 5.50 jak Polacy, albo szef był głupi, albo praca nudna…).

O! byłbym zapomniał. Nasze chłopaki w Czadzie masowo umierają z głodu. Mam taką zamiartację, żeby skrobnąć list otwarty do PACHy pani Ochojskiej, żeby im tam jakieś paczki żywnościowe posłać. Oczywiście jedzonko koszerne. Nie mam jednak czasu na zredagowanie treści żołądkowej, więc dobrze by było jakby się znalazł jakiś dobry Samarytanin i wyręczył mnie zanim nasze dzielne jumaki przejdą na kanibalizm.

Last but not least – Dzienny Telegraf donosi, że w związku z sytuacją w dżungli, płemieł Peru, Jehuda Szymon, zapowiedział dymisję w najbliższych tygodniach. Pan Szymon planuje poprowadzić rząd do momentu odrzucenia przez Kongres kontrowersyjnych ustaw. Wg. Telegrafu po starciach z Indianami rząd wycofał się ze swoich pomysłów. Tak więc Huzzah! Choć kto wie, może tkwi w tym jakiś podstęp? W końcu mówimy o politykach…

Uffff… to tyle na dzisiaj. Ołwer end ałt!

Na koniec, skoro mowa o xeniofobach, udało mi się wkręcić na tajne spotkanie Britisz Naszynal Party nt. Rzymian w Belfaście. Wszystko sfilmowałem ukrytą kamerą.

Na ulicach Belfastu nie lepiej.

Oki, no to żeby się trochę wyluzować tradycyjnie muzyczka.

Advertisements

2 thoughts on “Polak zawinił Cygana powiesili

  1. Mnie niestety wyszły smutne wyniki, że jestem pijakiem ;> Chyba się jutro przez to pójdę napić, w końcu to będzie ostatni dzień sesji 😉

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s