Baszom az Fidesz

Lubię gulasz. Obok średniej hawajskiej ze szpinakiem i ćwikłą, jest to jedno z moich ulubionych dań. Lubię też Węgrów. Obok Persów, Ślązaków i Goralenvolk, jest to jeden z moich ulubionych narodów. Rok przed ostanim Sylwestrem wprosiliśmy się znajomym brathankom na tzw. kwadrat, żeby wraz z nimi witać przeminięty już 2010 (dobry rok!). Z Węgrami mam taki problem, że zazwyczaj w połowie urywa mi się film a to dzięki palince z Siedmiogrodu, którą jako jedyny z rodziny mogę pić, więc zawsze przywożę sobie parę flaszek w prezencie ;). Tym razem jednek, byłem tam z moją piękniejszą połówką i postanowiłem zachować fason, zachowywać się kulturalnie i nie zabrokatować sobie marynarki. Zaczęło się jak sobie zaplanowałem, a mianowice od zwiedzania Budapesztu. Podczas gdy my przechadzaliśmy się po kompleksie pałącowym cesarzowej Elżbiety, sprawiedliwie ukatrupionej przez włoskiego Anarcha, pilnikiem w pikawę, nasz gospodarz ustawiał kociołek na gulasz w ogródku. I powiem Ci, szanowny szmalcowniku, furda cesarzowa Elżbieta i furda Keleti pályaudvaranarch, ten gulasz to było prawdziwe dzieło sztuki. Już na sam zapach z kociołka, który powitał nas parę metrów przed domem utwierdził mnie w przekonaniu, że choćbym wychlał całą palinkę Siedmiogrodu i opróżnił wszystkie piwnice Tokaju, film tego roku mi się nie urwie. Tego smaku nie można było zapomnieć i do dziś, ku mojej uciesze, odbija mi się tym gulaszem. Niemal całą Sylwestrową noc, oprócz chwili nieuwagi, kiedy to wykorzystując mój stan upojenia, zmuszono mnie do uczestnicwa w węgierskiej karaoke, spędziliśmy nad tym kociołkiem, czekając aż gospodarz łaskawie poleje nam w talerze. A potem poda gulasz. Teraz wiem, co czuł Baloun, którego klątwą było to, że nigdy nie mógł się najeść. Ostatecznie noc skończyłem jak ów tragiczny bohater Wojaka Szwejka, z mordą w kociołku, który sobie tylko znanym sposobem, z kawałkiem chleba wyczyściłem tak, że się błyszczał w środku. Nazajutrz nie miałem nawet kaca… Cud!

Czemu o tym piszę? Nie żebym chciał robić konkurencję Makłowiczowi. Piszę o tym dlatego, że niejaki Fidesz, prawicowa ponoć partia, którą podniecają sie niektóre środowiska wolnościowe tylko dlatego, że nie za bardzo lubi Mumię Europejską, doszła do wniosku, że Węgrzy nie odżywiają się zdrowo. I pół biedy, gdyby na tym wniosku poprzestała. Niestety! Nierząd Wiktora Urbana, który kontroluje obecnie większość pięknego budynku nad pięknym mądrym Dunajem, stwierdził, że odżywianie się Węgrów to ważny problem społęczny, nad którym należy się z troską pochylić. Jako że w dzisiejszych czasach wszystkie problemy społeczne rozwiązuje za pomocą zakazów i podaktów, partia Urbana nie zgrzeszyła pomysłowością i postanowiła opodatkować niezdrowe żarcie, czyli takie, które wg definicji Fideszu-Szedeszu zawiera duże ilości cukru, soli, węglowodanów i kofeiny. Od litra redbula będzie więc trzeba zapłacić podatek w wyokości 300 forintów (4.50 złotych), 400 forintów za kilo czipsów i solonych orzeszków, 500 forintów o zupek i sosów w proszku i 200 forintów od słodyczy. Niestety Łol Strit Żurnal nie podaje, ile będzie wynosic podatek od masła, orzechów (tłuszcz!), ryżu (węglowodany), bananów (cukier!), czekolady czy debreczyńskiej kiełbachy. A alkohole? Tokaj Aszu (Vinum Regum, Rex Vinorum) i tak jest już dosyć drogi. Fidesz ma wystarczającą większość w parlamencie i ustawa wejdzie w żydzie a pieniądze z podatków maja pójść na tzw. służbę zdrowia.

Nie wiem jak Tobie, szanowny pustelniku, ale ogólnie rzecz biorąc prawica zawsze kojarzona była z indywidualizmem i wolnością jednostki (i to nie jest moje skojarzenie (bo w swoim krótkim życiu nie doświadczyłem żadnych rządów wolnościowych) a jednego autora z lewicowego Guardiana, którego książkę obecnie czytam). Dlatego powinno jej zwisać co kto je, i czy je bezę wedle zaleceń byłej żony prezydenta (czy obecnej żony byłego prezydenta)… Niestety, dziś nie ma podziału na prawice czy lewice. Jest to tak naprawdę podział nominalny i nie ma różnicy czy strzelasz do Robotniczej Ligi Młodych (czyt. młodzieżówki norweskiej partii pracy) czy do tzw. Partii Postępu (czyt. norweskich konserwatywnych liberałów). Jeden huk, efekt ten sam – i tak dokręcą Ci śrubę. Trzeba będzie się stołować u Węgrów z Serbii lub Siedmiogrodu. A jak już opróżnimy wszystkie flaszki – zatańczyć czardasza!

Jak mawiają Madzierzy: Baszom az anyát, baszom az istenet, baszom a Krisztusmárját, baszom az atyádot, baszom a világot!

PS. Jest też możliwe ze to wszystko wynika z błędnego tłumaczenia tekstu ustawy.

Advertisements

9 thoughts on “Baszom az Fidesz

  1. Co fakt to fakt dobry gulasz nie jest zły. A po 7 miesiącach diety toś mi waćpan strasznego apetytu narobił.A swoją drogą skoro opodatkowano alkohol, prąd, paliwo to czemu nie niezdrowe żarcie? A ci co żrą zdrowo, nie piją, chodzą pieszo, spać idą z kurami itp będą dłużej żyli i dłużej podatki płacili. Zwykła sprawiedliwość społeczna ot co 😉

    Like

    1. Po pierwsze primo: placenie podaktow jest niemoralne.Po drugie primo: lepiej zyc krócej ale cieszyc sie zyciem. Co z tego np. ze na Kupie ludzie zyja najdluzej jesli sa niewolnikami Fidela. Po trzecie primo: Jak ktos sypia z kurami to jego miejsce jest w miejscu odosobnienia. Po czwarte i ostatnie primo: Szacun! Siedem miesiecy ascezy! Nalezy sie beatyfikacja.

      Like

      1. Po pierwsze primo, skoro płacenie podatków jest niemoralne, to znaczy, że nasze Państwo czerpie korzyści z naszego nierządu i powinno być za to potępione i skazane.Po drugie primo wszystko opiera się na równowadze. Te kilka miesięcy katorgi jest po to, by życiem cieszyć się kilka laty dłużej. A z tym Fidelem to nie do końca, bo jeszcze niedawno reklamowano nam długowieczność Greków, a okazało się było, że po prostu łatwiej było (nie)udawać greka i brać emeryturę zmarłego dziadunia niż sprawę w urzędzie zgłosić.Po trzecie primo wszystko zależy od geografii. Np gdy byłem w Dortmundzie to po obejrzeniu Niemek stwierdziłem, że chyba lepiej do kur iść.Po czwarte primo asceza jak wszystko też musi być dawkowana. Dlatego to trwa 7 miesięcy a nie dwa ;)Po piąte primo sprawiedliwość społeczna to zasada w myśl której wszyscy musimy zostać przez państwo wychędożeni równo, niezależnie od pochodzenia i stanu majątkowego. A równo oznacza tyle, że jak ktoś żyje lepiej, to musi go pastwo wychędożyć mocniej i bez wazeliny, bo przecież w luksusowych warunkach szybciej do zdrowia powróci

        Like

      2. Ad. po pierwsze primo: ofkors! A z czego ma czerpac korzysci nierzad jak z nierzadu? Czerpanie korzysci z czyjegos nierzadu jest grzechem. Natomiast niech se kazdy czerpie z wlasnego. Ad. po drugie primo: Równowaga równowagą. Pytanie czy podniosą wiek emerytalny czy nie. Nie mam zamiaru żyć dłużej by płacić tym darmozjadom podatki. Ad. Poczecie primo: Geografia geografią ale chodzenie spać z kurami i tak pozostaje obrzydlistwem. Co innego kaczki. Imponuje mi ich styl życia. Rozmnażanie przez gwałt zbiorowy. Gdybym miał się zreinkarnować to tylko jako kaczka.Ad. po czwarte i po piąte primo: Patrząc na to okiem wywrotowca to asceza może być dobrą formą na wykolejenie państwa. Nie konsumować (za dużo) = płacić mniej podatków = mniej kady dla konDonka i spółki = wyższe podatki = jeszcze mniej kasy dla konDonka = jeszcze większe podatki = ludzie gromadzą nawóz na farmach i tylko czekać na ‘balabum, big balabum!’Oto moje proroctwo.

        Like

      3. W kwestii formalnej: ta reinkarnacja to miała by być jako kaczka czy kaczor?A ascetyzowanie się i tak da niewiele, boć większość podatków i tak liczona jest od przychodu (mylnie nazywanego dochodem). Najbardziej to chyba można zaoszczędzić na akcyzie inwestując w szybkowar, termometr, przewód hamulcowy od samochodu marki Żuk i parę innych drobiazgów.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s