This is madness!!!

Madness??? This is !!!!

Ludzie z wyższych stref, jak czytelnicy Wybiórczej, Gładjana czy Le Mąd lubią szczycić się tym, że nasza syfwilizacja ma swe korzenie w antycznej Grecji i starożytnym Rzymie. Pamiętam dyskusję nad preambułą do Prostytucji UE, kiedy właśnie tymi argumentami starali się stawić opór polskiemu talibanowi, który chciał odwołania do chrześcijaństwa. No bo w sumie z jakiej paki chrześcijaństwo, które dało nam tylko Świętą Inkwizycję? Grecy natomiast, jak na prawdziwych Jełropejczyków przystało, zatrzymali Pejsów wpierw pod Pedofiliami (wąwóz w okolicach Brukseli) i pod Pendoliną (wyspa na Mazurach, gdzie PKP skłąduje lokomotywy), zadając im w końcu coup de grâce pod Plateją. Już samo stawienie czoła azjatyckim hordom króla królów zasługuje na szacun, szczególnie, że Grecy, o czym świadczą niegdysiejsze starożytne posągi, walczyli na golasa. Gdyby jednak tego było mało wybrednemu historykowi, mieszkańcy Hellady dali nam również homoseksualizm, biegi długodystansowe, przeczyścili stajnie Ałgjasza, dali nam okazję do zachachmęcenia kasy przy budowie stadionów na Igrzyska oraz książkę do matematyki pt. ‘I ty zostaniesz Pita-golasem’. A Rzmianie? No własnie! Co dali nam Rzymianie?

Wspólnym mianownikiem naszych przodków, i w zasadzie jedyną spuścizną, jaką spuścili na klatę naszym współczesnym oświeconym, była skłonność do zmyślania i ubarwiania rzeczywistości wedle własnych potrzeb. Nie było w Grecji państwa-miasta czy rodziny w Rzymie, która nie wywodziłaby się od jakiegoś boga, bożka, boginki lub herosa. Przykładowo, Dorowie, którzy przypałętali się na półwysep pelopinezki uznali się nie tylko za Spartan ale i za potomków pięknej Heleny. Rodzina Juliuszy natomiast (znana głównie dzięki Cezarowi), jeszcze kiedy Rzym był wiochą a Romulus kitrasił się z wilczycami, rozpowszechniała urbis et orbis, że wywodzi się od bogini piękności. Jak powiadał guru współczesnej myśli politycznej, kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą. Pogłoski też. Kilkaset lat rozpowszechniania fałszywych informacji o swoim pochodzeniu urobiło nawet najtęższe głowy. Sam Pompejusz Wielki, jeden z największych geniuszy militarnych i przenikliwych rzymskich polityków, kiedy przyśniło mu się przed bitwą pod Farsalos, że składa wszystkie swoje zwycięstwa w ofierze Wenus, której świątynie sam zresztą ufundował, wiedział że, mimo dwukrotnej przewagi liczebnej, bitwa jest przegrana. I przegrał! Po czym czekało go już tylko spekrakularne kęsim kęsim i dekapitacja na plażach Egiptu. 

Minęły wieki, na plażach Egipu turyści wygrzewają tłuste dupska, ludzie wymyślili bombe atomową, podatek dochodowy, świńską grypę i inne zarazy, ale pewne rzeczy się nie zmieniły. Co prawda Rzymian już nie ma – poszli do domu, ale Grecja nadal stoi gdzie stała, goła i wesoła jak w czasach wojen Pejskich i nadal pokazuje nam jak należy zaklinać rzeczywistość. I nie będę pisał po raz kolejny i tzw. kryzysie, bo Tancerz Światła – pogromca ciemnoty wyraził to lepiej niż ja mógłbym to wyrazić choćbym myślał przez sto lat. Zamiast tego, podzielę się z Tobą, szanowny szyszkowniku, historią z życia wziętą.

Oto siedzieliśmy sobie z moim Greckim kompanem, byłym żołnierzem z dywizji przeciw pancernej, który jako ekspert w dziedzinie broni zgadza się ze mną w 100% że ludzie powinni mieć wolny dostęp do broni a w szczególności ja i on. Gawędziliśmy o dupie marynie poruszając po części zagadnienia społeczno-ekonomiczne państw Afryki Północnej oraz ich wpływ na problem aborcji w Najjajśniejszej, kiedy do kumpla, nazwijmy go umownie Filipem, zadzwoniła z Aten jego dziewczyna, nazwijmy ją umownie Filipiką, żeby się poskarżyć, że kiedy ona była w pracy, jakieś darmozjady włamały się do jej mieszkania, kradnąc biżuterię oraz inny szwarc, mydło i powidło (na szczęście gotówki w dzisiejszych czasach nikt w domu nie trzyma). Jak się okazało, kiedy Filipika poszła zgłosić włamanie na (tfu!) policję, powiedziano jej że owszem, mogą przyjąć zgłoszenie włamania ale będzie to kosztowało sto ojro (słownie: €100). Zarówno na Filipa, eksperta z dziedziny broni palnej, przeciwpancernej oraz finansów, jak i dla mnie, eksperta w każdej dziedzinie, był to szok. I to nie dlatego, że Filipice włamano się do mieszkania – to podobno w kolebce cywilizacji powszechne, co zresztą dowodzi, że i my, Polacy, możemy szczycić antycznymi korzeniami. Zszokowała nas konieczność zapłaty za usługę służb, które utrzymywane są z podatków, pobieranych pod przymusem i groźbą więzienia. I to służb, których nie można w obecnych warunkach zastąpić prywatną inicjatywą, bo za lincz można trafić za kraty (choć być może jak nikt nie zapłaci stu ojro, policja nie ruszy dupska, żeby zająć się sprawą?). Dla pewności, żeby sprawdzić, czy aby panowie policjanci nie upraszali się o łapówkę (tradycja dawania i brania łapówek, z której czerpie cały świat, została doprowadzona do perfekcji w czasach demokracji ateńskiej), Filip zadzwonił do rodziców, którzy z racji zawodu orientują się w niuansach greckiego prawa. Okazało, funkcjonariusze państwowego aparatu ścigania, opresji i prewencji, zarządali stu ojro całkowicie legalnie a rodzice Filipa podali mu nawet podstawę prawną wprowadzoną bezczelnie przez grecki nierząd. Stary wojak Filip, z racji żołnierskiego temperamentu, był oburzony, natomiast ja, któren lubuję się w filozofii i zadumie, zadumałem się nad prostotą tego rozwiązania. A jest ono proste jak konstrucja cepa, którym jak nazwa wskazuej można walić z obu stron. Z jednej łatając budżet (przynajmniej budżet policji) a z drugiej polepszając statystyki przestępczości, bo jak komuś ukradną parę set ojro to nie będzie dokładał jeszcze przysłowiowej stófki, żeby policja nie złapała przestępcy. Rozwiązanie jest tak proste, że mogłoby być genialne, gdybym ja nie znalazł rozwiązania prostszego – całkowicie zlikwidować policję, albo przynajmniej sprywatyzować, jak na załączonym przykładzie.

Jak widać, mimo tzw. kryzysu, mimo kreatywnej księgowości, mimo upadku greckiego modelu gospodarczego, w którym pracownicy dostawali premię za punktualne przychodzenie do pracy, kolebka naszej cywilizacji, opartej na kłamstwie i zaklinaniu rzeczywistości, pokonuje kolejne granice apsurdu i zakłamania. Można, jak pisał Pan Aleister, udawać Greka, można, jak pisał Pan Masarz Światła pogromca ciemnoty, ożenić myślenie magiczne z perwersyjną głupotą, można wreszcie, jak mawiam ja, walić przysłowiowego konia nie licząc się z konsekwencjami. Ale pewnego dnia rzeczywistość powie ‘sprawdzam’ a my obudzimy się ze spuchniętą kuśką, nadwyrężonym nadgarskiem i z tymi oto słowami na ustach.

No a skoro w Grecji wkrótce zapanuje bezprawie to za niedługo miasto opanują szataniści

  
Advertisements

9 thoughts on “This is madness!!!

  1. Skandal waćpanie. Ja żądam by w następnej dyskusji o konieczności swobodnego dostępu do broni również i mnie doliczyć do ludzi, którzy szczególnie powinni taki dostęp mieć.

    Like

    1. A co? Nie ufasz nam Pan? Że my nie będziemy w stanie pana ochronić? A może chcesz Pan kogoś odstrzelić? Jeśli tak to służę dżipiesem, żeby Pan bez problemów dotarł na Wiejską.

      Like

      1. Ależ waćpanie tu o politykę chodzi.Gdy za jakiś rok na biurku komendanta wyląduje mój wniosek o prawo posiadania broni do celów sportowych chcę z czystym sumieniem móc napisać “Anarch z Filipem ciągle dyskutują, że kto jak kto, ale oni i ja broń mieć powinniśmy”Wszak nie co dzień na biurku ląduje rekomendacja od rekina finansjery, choćby i z trzeciego świata

        Like

      2. Pomyslimy. Tyle ze jako ekspertów, przekonaja nas tylko trawde fakty i porzadne argumenty. Np. ja moge miec bron, bo strzelajac zagluszam glosy w mojej glowie. Filip strzela zeby slumic swoja nienawisc do Turków za napasc na Cyper. A Pan jaki masz powod zeby strzelac?

        Like

      3. Ja jako ciągły mieszkaniec konDonekminium Niemiecko Rosyjskiego muszę być gotowy do walki o wyspy Kurylskie.Nie mogę przy tym wykluczyć, że Finlandia zechce się zemścić za kulę w szczęce Simo Hayhy, odcinając nam dostawy Finlandii, co automatycznie pozbawi mnie głównej waluty pozwalającej na załatwienie podstawowych spraw na budowie. W związku z tym muszę mieć inne argumenta

        Like

      4. Jeśli dobrze zrozumiałem, chcesz Pan zmuszać robotników do pracy używając broni palnej. Jest to dobry powód dla którego przedyskutuję Pana sprawę z Filipem. Po znajomości powiem Panu, że jak obiecasz pan, że robotnicy będą pracować za darmo, to nasze poparcie masz Pan jak w banku.

        Like

      5. Co to to nie. W życiu nie ma nic za darmo, za wszystko trzeba płacić. Mogę co najwyżej obiecać, że dam im spore rabaty.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s