Chwilowa przerwa w nadawaniu…

Jak zapewne zauważyłeś, Szanowny Szabrowniku, znów nastąpiła chwilowa przerwa w nadawaniu. Nie jest to jednak powód do paniki. Anarch powróci, w nowym, lepszym wydaniu.

Scieżki kariery zaprowadziły mnie oraz moją piękniejszą połówkę do bLondynu, i postanowiliśmy, że nie będziemy się opłacać kolejowym nazistom i tracić czas na dojazd. Przerwa spowodowana jest koniecznością szukania nowego mieszkanka, załatwieniem formalności i przeprowadzką. Do końca września, jak Bóg da, powinno się udać. A jak Bóg nie da to może ‘państwo da’?

W przysłowiowym międzyczasie poddam Ci, Szanowny Kolędniku, taką myśl pod kontemplację. Co jakiś czas w ‘najbardziej opiniotwórczej’ ukazują się artykuły krytykujące ideę zamkniętych osiedli. W artykułłach tych mądre głowy, socjolodzy (od bezstresowego wychowania i zakazu klapsów?) i architekci (od zabytków typu hotel sracovia i mozajka na biprostalu?) ubolewają nad niszczeniem przestrzeni miejskiej, iluzji bezpieczeństwa i dzieleniu społeczeństwa na lepszych i gorszych. Posiłkują swoje ubolewania twierdzeniami, że takie osiedla znajdują się tylko w tak zwanych krajach trzeciego świata, głównie w Ameryce Łacińskiej i że takie coś jest nie do pomyślenia w cywilizowanych krajach zachodu. Przesłanie jest proste – w dziczy nuworysze chcą się odgrodzić od plebsu, z którego pochodzą. Chamy z chamów chcą zapomnieć że są chamami i nie chcą, żeby im się chamy kręciły wśród nich. W krajach ‘ą ę’, których małpowanie jest naszym cywilizacyjnym obowiązkiem, ludzie szanują przestrzeń miejską, solidaryzm społeczny, wspólnotę zamiast wykluczenia i inne takie duperele. W zasadzie każdy pusty slogan można przypiąć jako argument za lub przeciw, zależnie kto jaką opcję reprezentuje.

Ja, w przeciwieństwie do reaktorów z ‘najbardziej poczytnej’, uważam Zachodnią Europę za obszar trzeciego świata, który może jeszcze przez jakiś czas żyć ponad stan dzięki odcinaniu kuponów z przeszłości kolonialnej, powojennej pomocy od znienawidzonych Amerykanów i krótkim okresie względnej wolności gospodarczej (lub nazistowskich inwestycji, jak w przypadku Helwetów). Ale przypuśćmy na chwilę, że jest to ta ‘ą ę’ Europa, do której mamy obowiązek dążyć. Otóż w największej metropolii tej ‘ą ę’ Europy, w jej centrum finansowym, mieście, w którym obywać się będzie ‘olimpiada’, i w którym pewnej siwej pani, jak ongiś Starego Prochazki, nie mogą wypuszczać z klozetu, żeby nie zapaskudziłą całego pałacu Buckingham, co drugie mieszkanie, które oglądaliśmy, było w tzw. gated development. Nie dlatego, że jakoś specjalnie szukaliśmy czegoś ogrodzonego. Szukaliśmy czegoś fajnego w fajnym miejscu a tak się złożyło, że większa połowa (he he) okazała się być ogrodzonym osiedlem. Byłem zaskoczony powszechnością zjawiska, które według mędrców z koszercajtung nie istnieje na Zachodzie. Wnioski, wyciągnij sobie, Szanowny Harcowniku, sam podczas gdy ja będę sobie urządzał moje nowe mieszkanko.

Na koniec muzyczka dla relaxuuuuuu… Czasem śnią mi się takie rzeczy.

Advertisements

2 thoughts on “Chwilowa przerwa w nadawaniu…

  1. Witaj anarch, jak zwykle oryginalny tekst, z paradoksalnym spojrzeniem. Zastanawiam sie jednak, czy chcesz powiedzieć, że nie będzie już powrotu do tradycyjnego otwartego miasta. Ostatecznie ludzie tworzyli miasta na jakichś zasadach, tak żeby dobrze się w nich czuć. Jeżeli ktoś nie lubi miasta, to powinien pozostać na wsi za płotem.No, i powodzenia w szukaniu lokum.

    Like

    1. Witam. Przez wieki ludzie lepiej czuli sie za murami, bo, co dla mnie niezrozumiałe, obawiali się gwałtów ze strony Wizygotów i Hunów. Jedynie Dorowie, którzy udawali Spartan, nie wybudowali murów, ale też do czasu aż Persowie wybrali się na wycieczkę do Aten. Tak więc miasta zawsze spełniały funkcję obronną, bo w kupie i za murami raźniej. Z biegiem czasu mury stały się przeżytkiem i runęły, jak pisał artysta, i nie przyciągają już turystów z różnych stron świata. Człowiek jednak jest człowiekiem i boi się gwałtów a w dzisiejszych czasach bezpieczeństwo osiągnęło rangę kultu, jeśli nie manstreamowej religii. Nie ma się co dziwić że się ludzie ogradzają. Ja uważam, że w zdrowym systemie, tzn. w warunkach wolności, gdzie każdy może nosić broń, państwo nie utrzymuje policji i lochów a armia nie ma wstępu do miasta, stałyby się one bezpieczne i przyjemne do mieszkania. Pozdrawiam.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s