Bohaterska walka z pornolami czyli jak rozwiązać problem poniżania kobiet…

Kiedy byłem małym chłopcem – chciałem być żołnierzem (Armii Czerwonej). Potem zapragnąłem zostać strażnikiem muru berlińskiego, agentem Stasi, enkawudzistą lub przynajmniej ubekiem. Nocami miewałem zmazy śniąc o niekończących się przesłuchaniach, podczas których napawałem się władzą. Niestety, zanim zdążyłem zrealizować marzenia, komuna upadła a ja wszedłem w okres dojrzewania. Hormony zaczęły szaleć, co spowodowało zmianę priorytetów. Zapragnąłem posmakować kariery aktorskiej w filmach porno. Mimo tego, że na rozmowach kwalifikacyjnych rekruterzy doceniali moją wiedzę teoretyczną, nikt nie chciał mnie zatrudnić bo nie miałem 18 lat. Na domiar złego, gdy o moich planach dowiedzieli się rodzice, stanowczo zabronili mi szukać pracy w branży i kazali zająć się nauką. Jak na wzorowego syna przystało, postanowiłem pójść na studia i zostać pornologiem. Koleje losu rzuciły mnie jednak na bocznicę i nie dane mi było nawet otrzeć się o filmoznawstwo. Po dziś dzień, gdy oglądam pornole, wzdycham z rozrzewnieniem, że to mogłem być ja.

Tak naprawdę nigdy do końca nie zrezygnowałem z moich marzeń. Wciąż myślę, że pewnego dnia je zrealizuję. Niestety, okazuje się, że mogą to być marzenia ściętej moszny. Oto jak podaje Dzienny Telegraf, Mumia Europejska postanowiła pochylić się nad społecznym problemem spowodowanym filmami porno i wprowadzić całkowity zakaz wszystkich form pornografii.

Od filmów porno postanowiła uratować Cię, Szanowny Czytelniku, pani Kartika Liotard, holenderska feministka, która uważa, że zakaz pornografii i wprowadzenie cenzury internetu na podobnej zasadzie jak w Chinach, wyeliminuje ‘płciowe stereotypy’, które ukazują kobiety w złym świetle. Zgodnie z projektem, państwa członkowskie miałyby stworzyć urząd sekscenzorów, którzy nakładaliby kary firmom i osobom prywatnym ‘promującym seksualizację dziewcząt’ (cokolwiek by to miało znaczyć).

Projektowi otwarcie sprzeciwia się szwedzka Partia Piłatów i rzesze internatów. Skrzynki mailowe złodziei z Brukseli zapchały się emailami od oburzonych zboczeńców, protestujących przeciwko zakazowi. Ponieważ liczba emailów była tak duża, zaczęto je traktować jako spam, włączając automatyczną blokadę korespondencji na ten temat. Najwyraźniej europejsy nie zdawały sobie sprawy z poziomu zboczenia społeczeństw Mumii i postanowiły zatkać sobie uszy i oczy na protesty – niczym dzieci kłócące się w piaskownicy. Ba! Idę o zakład, że pani Liotard publicznie oznajmi, że jej projekt cieszy się szerokim poparciem społecznym.

Jako wolnościowiec, mam do projektu stosunek ambiwalentny. Z jednej strony, fuszka pornocenzora byłaby dla mnie jak znalazł. Mógłbym się oddać mojemu hobby i jeszcze by mi za to płacili. Po pracy wracałbym naładowany energią i nowym doświadczeniem, co urozmaiciłoby pożycie małżeńskie. Kto wie? Może częściej brałbym nadgodziny lub zabierał pracę do domu? Marzenie! Z drugiej strony, cenzura i zakazy nie są z mojej bajki. Uważam, że dorosły człowiek ma prawo oglądać dorosłych ludzi uprawiających seks, jeśli wszystkie strony układu się na to godzą.

Ze strony trzeciej natomiast, ponieważ zakaz obejmowałby wszystkie rodzaje pornografii, istniałoby ryzyko że na stanowisku pornocenzora musiałbym się zajmować pornografią homoseksualną lub zamalowywaniem siusiaków w muzeach. Nie po to wiele lat temu modlitwą i biczowaniem stłumiłem w sobie homoseksualne żądze i ożeniłem się dla niepoznaki, żeby rozbudzać je na nowo w pracy… No chyba że za dodatkową opłatą… Nie rozumiem też, może pani Liotard, holenderska feminazistka, raczy wytłumaczyć, jak film, w którym pan wchodzi na pana, kreuje negatywny wizerunek kobiet? Może przez ich nieobecność, na zasadzie, że nieobecni nie mają głosu więc poniża się je do rangi dzieci i ryb?

Parafrazując powiedzenie słynnego Majora, tfórcy Pomarańczowej Alternatywy – pomysły polityków są tak absurdalne, że same w sobie są dziełami sztuki. Może kiedyś teksty ustaw będą wystawiana na aukcjach Christie’s?

Na koniec – ostatnio odkryłem stronkę anarchistycznych libertarian z New Hempshire (odnośnik po lewej). Tam w jednym z podcastów Gardner Goldsmith podał ciekawą tezę (choć w trochę innym kontekście, ale pasuje tu jak znalazł). Gdyby, dajmy na to, Twoje dziecko zakradło się do pokoju w czasie gdy oglądasz pornola i zobaczyło co się wyrabia na ekranie, to dowiedziałoby się więcej prawdy o życiu (mimo, że większość tych filmów jest przecież udawana i przesadzona – nikt nie wytrzyma w łóżku dłużej niż 30 sekund!) niż z całej politycznej gadaniny, czy to u Tomasza Lisa, czy u Moniki Olej-NIK. O telewizji Parlamentu Europejskiego, która kosztuje 6.7 miliona Ojro rocznie, a którą ogląda 1,300 widzów dziennie (samych pracowników parlamentu jest 9,000), nie wspominając. To dopiero musi być bełkot.

Pani Liotard dedykuję niniejszy obrazek, by ją poniżyć jako kobietę:

A Tobie, Szanowny Czytelniku, w nagrodę za dotrwanie do końca tekstu ta oto muzyczka.

Advertisements

8 thoughts on “Bohaterska walka z pornolami czyli jak rozwiązać problem poniżania kobiet…

  1. Logicznie rzecz biorąc, skoro ma to być przeciw poniżaniu kobiet to nie ma żadnych przesłanek by zakazywać gejowskiego porno. Czyżby zatem znów chodziło o to słynne promowanie homoseksualizmu?

    Like

  2. No nie wiem nie wiem. Na dobrą sprawę filmy z lesbijkami poniżaję kobiety podwójnie, więc może na zasadzie równowagi postanowiono zakazać też filmów z dwoma panami. Statystycznie wypada jedna poniżona kobieta na film.

    Jak zakażą wszystkich form pornografii to pozostanie nam Discovery Channel…

    Like

    1. Discovery, czyli filmy przyrodnicze w wersji lajt… Jeszcze u sodomitow to mozna sobie to jakos ta dyskryminacyje wykoncypowac, dopasowac cos do czegos, chocby przez analogie, ale co z zoofilia?

      Like

      1. Zwierzęcia nie można poniżyć bo z definicji jest uplasowane poniżej człowieka. A gdyby nie chciało seksu to by ugryzło. Więc zoofilia jest ok.

        Like

      1. Proste! Mówią tam, że również heteroseksualni mężczyźni są 2krotnie częściej grubi niż geje…
        Otórz (werble….): u gejów nie ma kto gotować, w małżenstwach gotuje zwykle jedna osoba (kobieta) a w związkach 2 kobiet obie strony gotują, co przyczynia się do otyłości 😀

        Muszę się zgłosić po odbiór grantu!

        Like

      2. No to brzmi logicznie ale jest jeden mały szkopuł. Kobiety owszem gotują, ale tylko dla mężczyzn. Same nie jedzą bo uważają, że są za grube. Tak więc jeśli lesbijki gotują to tylko dla zaprzyjaźnionych gejów.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s